sPRowokuj swój umysł – dołącz do SMPR

Kreatywność to Twoje drugie imię, a z prowokacją jesteś na Ty? Umiejętność pracy w grupie jest dla Ciebie naturalna, zaś nowe wyzwania dają Ci siłę napędową? Jesteś młodym oraz energicznym entuzjastą Public Relations i chciałbyś zdobyć doświadczenie w tej branży? sPRowokuj swój umysł i przyjdź na spotkanie rekrutacyjne wrocławskiego Stowarzyszenia Młody PR .

Stowarzyszenie Młody PR powstało w maju 2009 roku z inicjatywy studentów Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Wrocławskiego. Narodziny SMPR wywołane zostały chęcią wykorzystywania w praktyce umiejętności i wiedzy teoretycznej zdobytej w trakcie studiów. Pomoc w kreowaniu wizerunku małych przedsiębiorstw, organizacji pozarządowych oraz inicjatyw studenckich, których nie stać na zatrudnienie agencji PR, to główny cel, który przyświeca Stowarzyszeniu. Przez niespełna dwa lata swojej działalności SMPR nawiązało współpracę z wieloma jednostkami, które skorzystały z jego pomocy. Szczegółowe informacje odnośnie przeprowadzonych projektów znajdziecie na blogu: https://mlodypr.wordpress.com/projekty/.

Ilość nowych i ciekawych projektów chcących nawiązać współpracę z SMPR stale rośnie. Tym samym, samo Stowarzyszenie daje swoim członkom, co raz to nowe możliwości samorealizacji oraz zdobycia doświadczenia z zakresu Public Relations. Chcąc stale się rozwijać, Stowarzyszenie Młody PR postanowiło po raz kolejny otworzyć swoje szeregi dla nowej rzeszy zapaleńców PR.

Dlatego też, 23 marca 2011r w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Wrocławskiego przeprowadzona zostanie rekrutacja dla wszystkich zainteresowanych entuzjastów Public Relations. Ruszamy z czterema nowymi projektami o zróżnicowanym zakresie tematycznym oraz specyfice działań i narzędzi PR. Mamy w planie realizacje dwóch konferencji skupiających się wokół tematyki PR. Spotkanie rozpocznie się w środę, o godzinie 18.30.

Jesteś zainteresowany? Potrzebujesz więcej informacji? Napisz do nas na facebooku: http://www.facebook.com/mlodypr

SPRowokuj swój umysł i dołącz do Stowarzyszenia Młody PR !

Zapraszamy!

Rebranding: kilka przykładów tego, co było i tego, co będzie

Każda firma żeby istnieć musi się zmieniać. Czasami by odświeżyć pamięć konsumentów wystarczy nowe logo. Poważniejszym przedsięwzięciem, wiążącym się z większymi kosztami, jest całkowita zmiana nazwy firmy czy produktu.

Nie każdy konsument zdaje sobie sprawę z tego, że jedna z najpopularniejszych wód mineralnych na polskim rynku, Kropla Beskidu, należąca do Coca-Coli, to dawna Bonaqua. Po tym jak w 1999 roku odkryto pleśń w szklanych butelkach, wizerunek Bonaqua znacznie się pogorszył. Na niekorzyść produktu działała też konkurencja, która podkreślała polskość swych wód. Obco brzmiąca Bonaqua nie mogła rywalizować pod tym względem. Droga kampania reklamowa ze śpiewającą Anną Marią Jopek nie ocaliła podupadającej marki. Ostatecznie Bonaqua zniknęła z polskich sklepów w 2006 roku, a Coca-Cola wykupiła zakład w Beskidach i zaczęła produkować nową polską Kroplę Beskidu.

W 1958 roku w Korei powstała firma Goldstar. W kolejnych latach rozpoczęła masową produkcję pierwszych koreańskich pralek, lodówek czy odbiorników radiowych i telewizyjnych. W Polsce „koreańskie” stało się synonimem niskiej jakości, wadliwości i tandety, dlatego firma nie cieszyła się dobrym wizerunkiem. Dziś Goldstar to historia, chociaż każdy z nas zna dobrze tą firmę, która od 1995 roku nosi nazwę LG Electronics. Zmieniając nazwę, firma zerwała ze starym wizerunkiem i dziś wymieniana jest wśród czołowych producentów elektroniki użytkowej.

Commercial Union, które w 2008 roku powiadomiło, że w ciągu dwóch lat zamierza wprowadzić markę swojego właściciela, czyli grupy Aviva, zainwestowało wiele pieniędzy w kampanię informacyjną, by nie stracić klientów. CU był jednym z bardziej rozpoznawanych brandów na rynku ubezpieczeniowym w Polsce, więc zmiana nazwy niosła spore ryzyko. Była jednak nieunikniona, gdyż planowano ujednolicenie marki Aviva na całym świecie. Jednak dzięki intensywnej kampanii reklamowej cała Polska nauczyła się, że Commercial Union będzie Avivą. Stopniowe zmienianie nazwy i loga od Commercial Union Grupa Aviva, poprzez Aviva Commercial Union, aż po Avivę poskutkowało, gdyż wszyscy zdążyli się przyzwyczaić do nowej nazwy.

Zerwać z dotychczasowym wizerunkiem postanowił ostatnio Polski Związek Piłki Nożnej. Krytykowany przez lata za korupcję i niejasną politykę finansową PZPN, postanowił zacząć od zmian wizualnych i całkowicie zmodyfikować stary logotyp. Nowe, nieznane jeszcze logo, ma zapewnić lepszą rozpoznawalność i być bardziej atrakcyjne niż dotychczasowe. Mówi się także o pomyśle zmiany nazwy znienawidzonego przez kibiców Związku. Wśród wymienianych propozycji pojawia się PFF czyli Polska Federacja Futbolu lub PFP czyli Polska Federacja Piłkarska. Na obecnym logo PZPN widnieje orzełek, który jako dobro narodowe nie może zostać zastrzeżonym znakiem komercyjnym, dlatego oczekiwać możemy logotypu, w którym zabraknie tego symbolu lub będzie on mniej widoczny. Zmiana identyfikacji wizualnej PZPN jest zaplanowana na lata 2011-2012.

Z okazji swoich czterdziestych urodzin, sieć kawiarni Starbucks postanowiła nieco zmodyfikować dotychczasowy logotyp. Nowy będzie nieco uproszczony – zniknie z niego nazwa firmy, a pozostanie charakterystyczna syrena na zielonym tle. Uproszczone, nowe logo ma być wprowadzane stopniowo. Zmiany w Starbucks są podyktowane zamiarem rozszerzenia oferty i debiutu na rynku spożywczym, a używana w dotychczasowym logo nazwa „Starbucks Coffee” ograniczała produktową ekspansję firmy.

Na podobny zabieg co Starbucks zdecydowały się ostatnio czeskie zakłady motoryzacyjne Skoda Auto. Z logotypu zniknie nazwa, zmieni się również kolorystyka, pozostanie jedynie strzała jako symbol szybkości, wolności i postępu.

Czasami zmiana czegoś, co jest dobre może nie spodobać się konsumentom. W przypadku amerykańskiego producenta odzieży GAP, nowe, rzekomo bardziej nowoczesne logo okazało się być totalną klapą. Na szczęście firma nie zignorowała krytyki internautów i szybko powróciła do starego, dobrze rozpoznawalnego logotypu.

Rebranding to szansa na zmianę lub odświeżenie wizerunku, jednak nie każdej firmie jest potrzebny. Jego przeprowadzenie musi być uzasadnione, w przeciwnym razie nie przyniesie efektów, a na pewno pochłonie sporo pieniędzy.

Granty na CSR

Po raz kolejny organizacje studenckie i koła naukowe mogą wziąć udział w programie grantowym – Pracownia Działań Lokalnych Ligi Odpowiedzialnego Biznesu. Do tej pory LOB dofinansował ponad 50 projektów z całej Polski. 1 lutego 2011 rozpoczyna się zaś nabór w edycji wiosennej.

Głównym celem projektów zgłoszonych do programu grantowego powinna być promocja i edukacja społecznej odpowiedzialności biznesu wśród studentów, ale także licealistów, akademików, nauczycieli, dziennikarzy oraz liderów społecznych.

Wniosek zawierający opis planowanych działań oraz załączony budżet złożyć można poprzez stronę internetowa www.lob.org.pl, na której znajdują się również wszelkie informacje dotyczące programu grantowego. Termin składania aplikacji upływa 27 lutego 2011 roku.

Liga Odpowiedzialnego Biznesu

program edukacyjny Forum Odpowiedzialnego Biznesu budujący nowe kadry menedżerów i przedsiębiorców, animatorów społecznych, liderów zmian i przede wszystkim odpowiedzialnych ludzi. LOB tworzy sieć organizacji studenckich i grupa liderów – studentów – ambasadorów odpowiedzialności w lokalnych środowiskach. Poprzez różnorodne projekty LOB dociera do osób i instytucji zainteresowanych poszerzaniem wiedzy z zakresu dobrych
praktyk biznesowych w 5 obszarach – zarządzanie, miejsce pracy i pracownicy, rynek i konsumenci, społeczeństwo oraz środowisko naturalne.

Partnerami 7. edycji Ligi Odpowiedzialnego Biznesu są: Forum Odpowiedzialnego Biznesu, PwC, Grupa TP oraz Fundacja Kronenberga przy Citi Handlowy. Patroni medialni to: odpowiedzialnybiznes.pl, Students.pl, Kariera.com.pl, DlaStudenta.pl.Patronem Współpracującym jest Studenckie Radio ”ŻAK” PŁ, Studiuje.eu oraz Radio Centrum. LOB polecane jest przez: kampaniespoleczne.pl. LOB współpracuje z 40 organizacjami studenckimi. Ligę reprezentuje 25 Ambasadorów i Ambasadorek CSR z 22 uczelni w 15 miastach Polski.

Więcej informacji o Lidze Odpowiedzialnego Biznesu na stronie: www.lob.org.pl.

Targi – miejsce kontaktu czy kontraktu

Chcąc skutecznie wypromować swoją firmę, a przy tym znacząco odróżnić ją od konkurencji warto postawić na bezpośredni kontakt z klientem. Taki kontakt umożliwia uczestnictwo w targach. Firmy biorące udział w targach stają się bowiem wiarygodne dla swoich klientów.

Jeszcze do niedawna targi kojarzono przede wszystkim ze sprzedażą produktów i usług, a ich skuteczność mierzono liczbą zawartych transakcji i wartością kontraktów. Obecnie daje się zaobserwować zmianę tego trendu – targi nie mają spełniać już wyłącznie celów sprzedażowych, teraz postrzega się je przede wszystkim jako skuteczne narzędzie komunikacji. Targi przestają więc być „miejscem kontraktu”, a stają się „miejscem kontaktu”.

Według badań prowadzonych przez liczne ośrodki badawcze, siła targów leży przede wszystkim w możliwości zaistnienia i zademonstrowania obecności firmy na rynku. Jest to doskonały sposób kreowania pozytywnego obrazu firmy, a także tworzenia i wzmocnienia marki. W dalszej kolejności targi pozwalają zaprezentować nowe produkty danej firmy, a także pozyskać nowych klientów. Takie działanie pozwala więc na wzrost znajomości i udoskonalenie wizerunku firmy, stanowić ma także istotną kartę przetargową w zawieraniu nowych umów biznesowych oraz ma wpłynąć pozytywnie na decyzje klientów.

W biznesie targi umożliwiają osiągnięcie kilku celów jednocześnie- w tym samym miejscu, w tym samym czasie i w wyjątkowej atmosferze spotykać się mogą firmy i ich potencjalni klienci, mogą poznać swoje wzajemne oczekiwania, potrzeby, mogą zacząć prowadzić rozmowy biznesowe prezentując przy tym swoje produkty i usługi. Kontakty z kontrahentami odwiedzającymi stoisko firmowe pozwalają zebrać niemożliwe do uzyskania w inny sposób opinie. Duże znaczenie ma obserwowanie oferty i zachowań konkurentów. Dzięki temu targi są często źródłem pozyskiwania nowych pomysłów, a także wprowadzania innowacji w przedsiębiorstwie na podstawie bodźców wypływających z kontaktów z konkurentami.

Targi to okazja do spotkania wszystkich najważniejszych przedstawicieli z danej branży oraz poznania branżowych nowości. Przyczynia się to także do dialogu i wymiany opinii.

Uczestnictwo w targach stanowić też może doskonałe wsparcie reklamy i innych technik promocyjnych. Targi są szczególnym instrumentem marketingu, cieszącym się dużym zainteresowaniem mediów, przy okazji targów organizowane są konferencje prasowe, a na imprezie pojawiają się ważne osobistości, którym towarzyszy zazwyczaj wzmożony szum medialny. Targi objęte są także patronatami medialnymi przez różnorodne media branżowe i ogólnopolskie, które nagłaśniając całą imprezę zawsze wspominają o wystawcach.

Targi dają więc możliwość poznania oczekiwań dotychczasowych i potencjalnych klientów, pomagają uzyskać natychmiastową opinię na temat oferty, a także są pomocne przy wprowadzaniu na rynek nowych produktów i usług.

Częstym problemem dla wielu firm jest zmierzenie skuteczności i ocena efektów jakie przyniosło uczestnictwo w targach. Zazwyczaj bywa tak, że efekty udziału w imprezie pojawiają się po dłuższym okresie czasu, może przecież zdarzyć się sytuacja, że np. firma złoży pierwsze zamówienie po kilku miesiącach od momentu kontaktu z przedstawicielem na targach. Wiele przedsiębiorstw, które cyklicznie już wykupują powierzchnie wystawiennicze, wypracowało swoje własne metody badania skuteczności udziału w targach, umożliwiające stwierdzenie jakie imprezy targowe powinny być wykorzystywane przede wszystkim do celów handlowych, a które raczej do informacyjno – reklamowych. Ocena taka jest tak ważna ponieważ targi nieodpowiednio wykorzystane stać się mogą wydatkiem nie przynoszącym korzyści. Dlatego też tak istotne jest podjęcie odpowiednich działań po zakończeniu imprezy targowej. Jak mawiają pracownicy firm niemieckich: „pierwszy dzień po targach jest bowiem pierwszym dniem przed targami”.

Alicja Turek

Geomarketing – nowy trend w marketingu

Geomarketing z impetem wkroczył do Wielkiej Brytanii i USA. W 2010 roku potroiła się liczba użytkowników korzystających z urządzeń ustalających lokalizację wynika z badań SNL Kagan. W Polsce ten rodzaj marketingu jeszcze raczkuje. Jednak zapowiedź wprowadzenia usługi Places przez Facebook jeszcze w tym roku może tą sytuację znacznie odmienić.

Marketing mobilny i usługi geolokalizacyjne to jeszcze nowość dla wielu marketerów, nie tylko z Polski. Fakt ten stanowi dla specjalistów z tej branży niepowtarzalną szansę na wprowadzenie innowacyjnych kampanii, tym bardziej, iż prognozy na najbliższe lata mówią same za siebie. Liczba osób korzystających z serwisów społecznościowych na swojej komórce, według danych eMarketera, podwoi się między 2010 a 2015 rokiem. Wraz z tym wzrostem obserwować będziemy zwiększenie liczby osób korzystających z serwisów ustalających lokalizację – przekonują analitycy z eMarketera.

Już w 2010 roku widoczne były pewne zmiany. W marcu ubiegłego roku Foursquare pochwaliło się rosnącą popularnością swojego serwisu – z usług oferowanych przez portal skorzystało pół miliona użytkowników. Już miesiąc później liczba ta powiększyła się o kolejne pięćset tysięcy osób. W grudniu współzałożyciel serwisu – Dennis Crowley zabrał głos w trakcie paryskiej konferencji LeWeb. Oznajmił, że w Foursquare zarejestrowano ponad pięć milionów user ID’s (identyfikatorów użytkownika).
Punkty za „meldunek”

Geolokalizacja umożliwia ustalenie miejsca, w którym znajduje się użytkownik uruchamiający wybraną aplikację czy wchodzący na stronę internetową. W Wielkiej Brytanii np. L’Oréal i Starbucks w listopadzie 2010 roku podpisały z operatorem komórkowym O2 umowę, dzięki której obie firmy będą mogły wysyłać sms-y promocyjne za każdym razem, gdy abonent O2 znajdzie się w pobliżu wybranego sklepu. W Europie Zachodniej i USA na popularności zyskują także takie serwisy jak FourSquare i Gowalla, które łączą „świadomość lokalizacji” z elementem społecznościowym. Jak to działa?

– Korzystając z wyżej wymienionych portali w swoim telefonie możemy w czasie rzeczywistym „zameldować się” w danym miejsca i podzielić się spostrzeżeniami na jego temat. Informacje o takim zdarzeniu widzą również nasi znajomi. Za „meldowanie się” dostajemy punkty i odznaczenia a w przyszłości prezenty – wyjaśnia Piotr Krawiec, specjalista od e-marketingu, na co dzień zarządzający agencją marketingową Praktycy.com.

Punktowane jest także dodawanie nowych lokalizacji. System sugeruje również miejsca znajdujące się w pobliżu. Potencjał tego typu narzędzi jest ogromny, szczególnie w obliczu coraz większego ruchu generowanego przez urządzenia mobilne, takie jak telefony komórkowe czy smartphony. Usługi oparte na geolokalizacji z prostej przyczyny zyskują na znaczeniu w oczach marketingowców.

– Serwisy te umożliwiają dostarczenie interesującej oferty w momencie, kiedy klient jest w pobliżu danego sklepu czy restauracji – mówi Noah Elkin główny analityk eMarketera, autor najnowszego raportu „Beyond the Check-In: Best Practices for Location-Based Marketing”. – Ponadto metoda ta umożliwia zbudowanie świadomości marki oraz uzyskanie natychmiastowej odpowiedzi na nasze działania – dodaje.

Dane nawigacyjne pozwalają także marketingowcom na wysyłanie wiadomości podczas każdego etapu procesu zakupowego, począwszy od budowania świadomości na temat lokalizacji sklepu lub produktu, poprzez bardziej kierunkowe działanie obejmujące dostarczanie szczegółowej oferty, w momencie kiedy klient znajduje się w pobliżu miejsca docelowego. Korzyści z geolokalizacji mogą dostrzec również reklamodawcy. Reklama mobilna – jak wynika z szacunków ZenithOptimedia – będzie coraz bardziej popularna – budżet przeznaczony na reklamę internetową uszczuplony zostanie na rzecz wydatków na reklamę mobilną.

Szansa dla polskich marketingowców

W Polsce tego typu serwisy dopiero raczkują, mimo że FourSquare czy Gowalla są obecne na polskim rynku, w 2010 roku powstały także polskie odpowiedniki Popla i Lokter.

– To jest jedna wielka innowacja i z tego punktu widzenia na polskim rynku jest duży postęp. W niedalekiej przyszłości na pewno zaczną się pojawiać nowe serwisy – mówi Marcin Bodzioch z serwisu Popla.pl. Facebook ponadto wypuszcza swoją usługę Places, której na razie w Polsce nie ma, ale funkcjonuje dobrze w USA. – Places pozwala powiązać FanPage z fizyczną lokalizacją danego biznesu. Dzięki temu użytkownicy korzystający z aplikacji mobilnej Facebook-a będą mogli zarejestrować się w danym miejscu – informacja o tym, że to zrobili pojawi się na ich „Wallu” – wyjaśnia Łukasz Plutecki, współwłaściciel agencji interaktywnej NetArch.

Dodatkowo osoba, która rejestruje się w danym miejscu będzie mogła zaznaczyć z kim się tam znajduje (oczywiście spośród swoich znajomych na Facebook-u). Na tej podstawie Facebook stworzy bazę najbardziej popularnych miejsc oraz będzie mógł rekomendować ciekawe miejsca w danej lokalizacji.

Przykłady użycia geomarketingu

Case sklepu Coach

Sklep marki Coach w Nowym Jorku w dniu otwarcia oferował swoim pierwszym 200 Klientom wodę kolońską (o wartości 85 dolarów), w przypadku „zameldowania się” w sklepie przy pomocy serwisu FourSquare. Tego dnia 10% Klientów Coach napisało do wszystkich swoich znajomych „Jestem w nowym sklepie Coach w Nowym Jorku”. Za tego rodzaju tradycyjną reklamę firma musiałaby wydać dużo więcej, niż za 200 butelek z perfumami.

Case promocji albumu James’a Blunta’a

James Blunt przy organizacji premiery swojego najnowszego albumu – Some Kind of Trouble użył funkcji Place na Facebooku. Każdy fan, który przy pomocy tej opcji zameldował się w centrum Londynu, brał udział w losowaniu biletów na koncert. Jednak to nie wszystko. Na stronie piosenkarza znajdowała się informacja, że nawet po zakończeniu imprezy „meldując się” w okolicy One Mayfair miał możliwość wysłuchania trzech piosenek z nowego albumu. Był to świetny sposób na „przedłużenie życia” promocji przeznaczonej dla ograniczonej liczby osób.

Z dużą dozą prawdopodobieństwa można podejrzewać, że w roku 2011 będziemy obserwować rozwój geo i mobilne marketingu.

Magdalena Łęgosz/ PRaktycy.com

Relacja z Social Media Day

Najlepiej blogujące firmy w Polsce na Social Media Day

Ile firm, tyle sposobów na sukces bloga firmowego. Takie wnioski można wyciągnąć po konferencji Social Media Day Poland, tym razem poświęconej blogom firmowym, podczas której blogujące przedsiębiorstwa dzieliły się receptami na sukces.

Blog firmowy może być domeną jednego autora (Play), wielu (mBank) – zwycięzca konkursu na najlepszy polski blog firmowy 2010), a także być dziełem autora do tej pory nie związanego z firmą (PKP SA Wrocław Główny). Nie ma także uniwersalnych zasad co do form, kategorii, czy częstotliwości dodawania postów. Z równie dobrym rezultatem można to robić dwa razy dziennie, jak i dwa razy w tygodniu.

Blog firmowy nie jest tylko oknem, przez które firma może prezentować się klientom w niekonwencjonalny sposób, lecz także narzędziem integrującym zespół, odgrywającym dużą rolę w komunikacji wewnętrznej i employer branding.

Kamila Karpińska – koordynatorka zwycięskiego bloga mBanku – z humorem opowiadała, jak włącza współpracowników w tworzenie mBloga: „Przychodzę na pogawędkę do kolegów, którzy akurat wprowadzają nowy produkt i po krótkiej rozmowie proponuję jednemu z nich: <kochanie, napisz o tym na bloga>”.

O blogach jako narzędziu komunikacji wewnętrznej, zwłaszcza w przypadku dużych, transnarodowych korporacji, opowiadała Catherine TilleyMcKinsey Knowledge Centre. Na swoim przykładzie mówiła, że gdy znalazła się w obcym kraju – wśród obcych ludzi, stwierdziła, że najlepszym sposobem na komunikację w nowym środowisku jest właśnie blog. Jest szybki, nieformalny, ale jednocześnie pozwala dobrze poznać wcześniej ustaloną grupę docelową. W dalszych etapach pozwala to dostosować język i tematykę do oczekiwań czytelników –  przecież to dla nich pisze się bloga.

Kulminacyjnym punktem konferencji było wręczenie, przez Jarosława Sobolewskiego z IAB, dyplomów dla zwycięzców w konkursie na najlepszy polski blog firmowy. To już trzecia edycja konkursu organizowanego przez Dominika Kaznowskiego, blogera i eksperta branżowego.

Tym razem blogi oceniała ponad setka studentów dziennikarstwa i komunikacji społecznej Uniwersytetu Wrocławskiego w ramach projektu „Blog jako narzędzie PR”, realizowanego pod kierunkiem Dominika Kaznowskiego.

Następna konferencja z cyklu Social Media Day już na wiosnę!

Recepta na blogowy sukces

Jak prowadzić firmowego bloga? O czym pisać, skąd czerpać tematy? Jak prowadzić interakcję z czytelnikami? Najlepiej na te pytania odpowiedzą ci, którzy są w blogowaniu firmowym najlepsi – laureaci konkursu na najlepszy polski blog firmowy: już 20 stycznia podczas konferencji Social Media Day – Blogi Firmowe.

Blog Show to jeden z najważniejszych punktów programu kolejnej konferencji  z cyklu Social Media Day, która odbędzie się w najbliższy czwartek w Instytucie Dziennikarstwa Uniwersytetu Wrocławskiego.

Zaprezentują się bowiem wtedy zwycięzcy konkursu najlepszy polski blog firmowy, zorganizowanego już po raz trzeci przez Dominika Kaznowskiego – blogera i eksperta branżowego.

W tym roku zwycięzców konkursu wybierało kilkuset studentów dziennikarstwa Uniwersytetu Wrocławskiego, krytycznie analizując poszczególne aspekty blogów.

Najlepszy okazał się blog mBanku – ze wszystkimi, którym marzy się podobny sukces,  receptą na prowadzenie bloga podzielą się jego przedstawicielki: Kinga Wojciechowska i Kamila Karpińska.

W Blog Show nie zabraknie także zwycięzców pozostałych kategorii – Karola Wieczorka z Netii i Marty Zawierty z Rupieciarnia.com.pl.

W tej części konferencji wystąpi także Marcin Gruszka z sieci Play, który zdradzi, jak blogowanie wpływa na popularność jego marki w sieci.

Poza prezentacją najlepszych blogów w Blog Show, podczas konferencji o receptach na blogowanie będą mówić także Joanna Gajewska z nk.pl, Tomasz Sulewski z TPSA, Catherine Tilley, McKinsey Knowledge Centre.

O roli blogów firmowych i blogowania nieco z innej strony opowiedzą Jarosław Sobolewski z IAB i Andrzej Garapich z PBI.

Program konferencji

Konferencja odbędzie się 20 stycznia 2011 roku o godzinie 17.00 w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Wrocławskiego, przy ul. Joliot-Curie 15 we Wrocławiu (sala Wielka Zachodnia)

17.00 – 17.20 „O idei konkursu, czyli otwarta komunikacja w firmie” Dominik Kaznowski, blogifirmowe.wordpress.com , Uniwersytet Wrocławski
17.20 – 17.40 „Blog jako narzędzie komercyjne” Jarosław Sobolewski, IAB
17.40 – 18.00 „Zasięg blogosfery w Polsce” Andrzej Garapich, PBI
18.00 – 18.20 „Blogi firmowe a employer branding. Jak blogi wpływają na percepcję pracodawcy przez kandydatów” Agnieszka Guzek – Internet Talents
18.20 – 18.30 Przerwa, networking
18.30 – 18.40 Wręczenie nagród dla najlepszych blogów firmowych
18.40 – 19.00 „Jak pisać dla milionów odbiorców” Joanna Gajewska nk.pl
19.00 – 19.20 „Oczy zwrócone na firmę” – Tomasz Sulewski,TP SA
19.20 – 20.00 BlogShow, czyli prezentacja zwycięskich blogówKinga Wojciechowska i Kamila Karpińska, mBank
Karol Wieczorek, Netia
Marcin Gruszka, Play
Marta Zawierta, Rupieciarnia.com.pl

20.00 – 20.30 „Otwartość komunikacji w firmach – czy firmy są już na to gotowe, czy są do tego zdolne, czy nadszedł ten czas?” – panel dyskusyjny z udziałem prelegentów
20.30 – BlogParty, czyli rozmowy kuluarowe w Klubie Cynamon