24 czerwca 2009 historyczną datą dla Stowarzyszenia Młody PR

Stowarzyszenia_1246637494028blipaw

Ha! Właśnie dzwoniła Lidia – Pani w Krajowym Rejestrze Sądowym zakomunikowała, że Stowarzyszenie Młody PR jest już oficjalnie zarejestrowane!

Cudownie cudownie! W tym miejscu chciałabym oficjalnie podziękować Lidii i Ewelinie za papierkową robotę i cierpliwość – opłacało sie! Nasz wniosek przeszedł bez jednej poprawki!

:)

Poznań odSłonił się we Wrocławiu

autorka: Maja Zabokrzycka

Poznań – miasto know-how, światowej rangi teatralnego festiwalu – Malta i największych targów biznesowych w Polsce, wymienił swoje tradycyjne koziołki na… słonie. Co więcej, wypuścił słonie we Wrocławiu i wszystkich największych miastach w Polsce.

We Wrocławiu słonie pasą się pod Pasażem Grunwaldzkim. Kolorowe rzeźby unoszą trąby i przynosić mają szczęście, lecz niezupełnie bezinteresownie. Barwne rzeźby to zachęta do odwiedzenia nowo otwartej słoniarni poznańskiego zoo. We wszystkich sześciu miastach, w których odbywa się akcja, w pierwszy weekend słoniom towarzyszyły afrykańskie bębny i inne atrakcje.

O Poznaniu jest ostatnio głośno. Właśnie rozpoczyna się Malta. W najnowszym rankingu miast, w których najlepiej się żyje, opublikowanym w „Przekroju”, Poznań zajął zaszczytne pierwsze miejsce [Wrocław czwarte]. W tym roku Poznań postawił na odważną kampanię pod hasłem „Poznań. Miasto know-how”. Dość powszechna była opinie, że hasło , które pełni funkcję nowego claim’u, będzie niezrozumiałe. Zarówno w Polsce, jak i zagranicą. Elementem kampanii jest spot reklamowy oraz przestrzenne gwiazdki, które ulokowane zostały w strategicznych biznesowo miejscach Poznania. Słowem, miasto postanowiło postawić na komunikację skierowaną do inwestorów i wykorzystać do budowy własnej tożsamości wyraziste marki związane z miastem. Odwołanie do fachowości, wiedzy i umiejętności jest novum w polskim marketingu terytorialnym, w którym raczej stawia się na tradycję, zabytki i klimat. Strategię marki Poznania zakłada też wizerunek miasta eleganckiego, dynamicznego i kipiącego energią. „Z Poznania jest bliżej do Berlina niż do Warszawy”- zaznaczają twórcy marki.rodzina

Jak w tę koncepcję wpisują się słonie? Nijak. Nie przyczyniają się do budowania spójnego wizerunku miasta, a słonie zbliżyć je mogą raczej do Afryki, nie do Zachodu. Pomysł jest jednak o tyle nowy i świeży, że wykracza poza rozpowszechnione już ramy bilboardów. W kampaniach promocyjnych miast często sięga się po citylighty i różne formy reklam outdorowych. Rzadziej po ambient media i elementy przestrzenne, które budzą jeśli nie entuzjazm mieszkańców, to chociaż zaciekawienie. Zwłaszcza tych najmłodszych. Na korzyść akcji najbardziej przemawia fakt, że mama nie może odpowiedzieć: – Nie kochanie, nie pojedziemy na słonie.

Może szkoda, że Wrocław, wydając na fontannę 20 milionów złotych, nie wydał ani grosza na to by dzieci w Poznaniu mogły powiedzieć: – Mamo, pojedźmy oglądać fontannę we Wrocławiu.

KWIK po raz kolejny w Ośrodku

kwik logoGrupa improwizująca KWIK już po raz drugi wystąpi we wrocławskim Klubie Ośrodek. Na pierwszym spotkaniu zgromadził się potężny tłum widzów. Publiczność zajmowała dosłownie każdy skrawek wolnej przestrzeni. Choć grupy improwizujące są w Polsce nowością, wszystko wskazuje na to, że mogą okazać się wielkim hitem. Co jest magnesem przyciągającym ludzi na na tego rodzaju przedstawienia?

Artur Zuba, jeden z członków grupy KWIK, zdradza klucz do popularności tej formy rozrywki:

– Z kabaretem jest tak, że każdy skecz musi być dokładnie wyreżyserowany – tam prawie nie ma miejsca na najdrobniejsze potknięcia. Natomiast w improwizacji wszystko tworzymy na miejscu i tylko intuicja podpowiada nam co może się okazać śmieszne. Wpadki w tym przypadku są nieodzownym elementem przedstawienia Dobry improwizator daje publiczności siebie. Tu najbardziej liczy się jego charyzma i przebojowość.

Występy grupy KWIK to rodzaj nieprzewidywalnej zabawy tworzonej na żywo z widzami. To potężna dawka humoru sytuacyjnego, zabawnych skojarzeń i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Nikt nie wie co może się wydarzyć w trakcie wieczoru. Podczas pierwszego występu do zabawy z KWIK-iem przyłączył się Zgas – Dwukrotny Mistrz Polski w Beatboxie. Jakie niespodzianki czekają na nas tym razem? Tego nie wiedzą nawet najstarsi górale. Ja sam mogę jednak zdradzić, że będzie się działo…

W najbliższy piątek (19.06) zapraszam serdecznie do Klubu Ośrodek przy Teatrze Muzycznym Capitol. Początek o godz. 19.00. Bilety w cenie 5zł do nabycia przed występem. Nieobowiązkowa rejestracja na GL

Członkowie PSPR wybierają Łba PR – my tez możemy

Tylko członkowie Polskiego Stowarzyszenia Public Relations mają prawo do głosowania na tegorocznego Łba PR. Pomyślałam, że my możemy przy okazji się zabawić :) Żeby było łatwiej głosujmy spośród nominowanych. W komentarzach inne nominacje z uzasadnieniem mile widziane – w przyszłym roku podpowiemy.

Ankietę znajdziecie tutaj. Najpierw jednak poczytajcie:

Łba dostaje autorytet PR za całokształt działań – w związku z tym można go otrzymać tylko raz w życiu. W poprzednich edycjach nagrodę zdobył już Piotr Czarnowski, prof. Krystyna Wojcik, Ryszard Ławniczak i Paweł Biedziak.

W tym roku nominowano 5 osób – pokrótce je tutaj opiszę.

dr Ewa Hope – akademiczka, autorka wielu książek i publikacji nie tylko dla początkujących PR-owców, ale także dla instytucji użyteczności publicznej.

Społeczniczka – zawsze chętnie pomagała w inicjatywach PSPR, zwłaszcza w PR Regionów. Była także członkinią Rady Etyki PR w pierwszym składzie – to etyka jest jej konikiem i jest na tym punkcie bardzo wrażliwa.

Uwaga – dr Hope jest kierowniczką podyplomowego studium PR na POLITECHNICE Gdańskiej :) pełni także funkcję pełnomocniczki ds PR rektora Polibudy

prof. Jerzy Olędzki – chyba doskonale znacie jego książki – podręczniki z pierwszego roku – czasem przegadane, może brakuje w nich amerykańskiego polotu, ale spójrzmy prawdzie w oczy – to lektura obowiązkowa, bo prof. Olędzki jako jeden z pierwszych w Polsce pisał o public relations, o etyce i dalej nie ustaje w boju. Chętnie wykłada Warszawiakom, organizuje z PSPRem i ZFPR badania branży.

Nieoficjalnie wiadomo, że jego syn (całkiem przystojny) również wkroczył na rynek public relations – on jednak jako praktyk, nie naukowiec.

dr Marek Skała – najlepszym znakiem firmowym Marka Skały jest jego nazwisko :) od nazwiska wzięła się nazwa jego Instytutu Szkoleń – Megalit – jednym z guru Skały jest Gladiator – Russell Crowe. W czasie szkoleń wykorzystuje jego wypowiedź: What you give out, you’ll get back”. W jego książkach i przykazaniach aż roi sie od nawiązań do kamieni i skał :) Żywo interesuje się sceną polityczną o tym pisze swój blog i felietony do pewnego poczytnego tygodnika.

Skała ma dyplom MBA – nie twierdzi, że jest PR-owcem. Jest prezesem Stowarzyszenia Profesjonalnych Mówców, a także jednym z niewielu członków IPRA. Już w 1993 roku uruchomił studium PR.

Ale, żeby nie było tak naukowo czas na dwóch praktyków:

Marek Wróbel – prezes agencji Neuron w Warszawie, prezes fundacji Internet PR, stary wyjadacz public relations w Polsce. Sam siebie na Goldenline.pl przypisał do grupy Dinozaury PR. Jest mocno zaangażowany w rozwój branży – uczestniczy we wszystkich większych konferencjach branżowych. Współzałożyciel Rady Etyki PR.

Pod koniec 2006 roku zdecydował się zostawić public relations i spróbować sił w polityce. Został szefem gabinetu politycznego w Ministerstwie Gospodarki Ostatecznie wrócił jednak do PR-u. Czy nasza branża okazała się ciekawsza?

Paweł Trochimiuk – agencja Partner of Promotion zgarnęła już chyba wszystkie możliwe nagrody branżowe (można je pooglądac na stronie Partnersów). Paweł Trochimiuk jest jej prezesem – prezesuje także Związkowi Firm Public Relations.

Moje pierwsze spotkanie z Pawłem Trochimiukiem to Kongres PR 2008, kiedy to wygłosił zapamiętane na długo niepopularne słowa na temat nagannego wizerunku polskich PR-owców stawiając na środku wielkie zwierciadło z zaleceniem, aby każda osoba wychodząca na przerwę spojrzała na siebie i odpowiedziała na pytanie: „Czy pozwoliłbym/pozwoliłabym mojemu klientowi wystąpić publicznie w takim stroju?

..

..

W powyższej notce posłużyłam się informacjami znalezionymi w sieci. Jestem pewna, że te osoby mają dużo więcej zasług, pewnie także jakieś wpadki – na to wszystko miejsce jest w komentarzach. Głosowanie zamykamy 24 czerwca, więc czasu jest dużo. Ciekawe czy goście naszego bloga wybiorą tak samo jak członkowie PSPR. Oficjalne sylwetki nominowanych znajdują się na stronie Stowarzyszenia. PSPR-owskie wręczenie statuetki 25 czerwca w Warszawie.

Fontanna na Pergoli – public relations Wrocławia na skalę europejską?

Obiecałam Łukaszowi, że przeleję tu moje emocje po wczorajszym otwarciu multimedialnej fontanny na Pergoli we Wrocławiu – nie wiem czy potrafię. 34 minuty miałam przyspieszony puls. tfu – jeszcze godzinę potem mnie trzymało. Myślę więc, że lepiej będzie po prostu pokazać film 

Edytowane 9 czerwca 2009:

Pokazy odbywały się jeszcze cztery wieczory z rzędu. Odwiedziłam fontannę jeszcze raz, w niedzielę o 22:00 ot tak, żeby na spokojnie bez palpitacji serca obejrzeć widowisko. I co? to samo! pielgrzymki od placu Grunwaldzkiego, zakorkowane ulice i kłótnie ludzi o dobre miejsce (z którego cokolwiek widać).

PR wewnętrzny

Szacuje się, że każdego dnia pokaz obejrzało ponad 20 000 ludzi. Daje nam to 80 000 potencjalnych PR-owców fontanny. Rankiem w piątek internet pękał od filmów, zdjęć, „ochów i achów”, pojawiły się także komentarze o złej organizacji ruchu czy niebezpiecznych sztucznych ogniach. Nie ulega jednak wątpliwości, że fontanna jest powodem do dumy Wrocławian.  Premiera 4 czerwca oprawiona była komentarzami Stanisława Huskowskiego (były prezydent Wrocławia). Momentami zbyt patetyczna przemowa spotkała się z dobrym przyjęciem – wszyscy lubią słuchać o sukcesach.

PR zewnętrzny

Dzięki fontannie Wrocław  porównywany jest z Barceloną, czy Tel Avivem. Jeden z komentarzy na youtube –

gossieuk (15 godz. temu)
Disney should take their fountain lessons from this :D
Reszta dyskusji w komentarzach – pytanie pozostawione w próżni – Czy fontanna może być narzędziem PR? Key message – Wrocław niczym nie ustępuje europejskim metropoliom.
Nie chciałabym narzucać swojego widzimisia ;)
Informacje na temat pokazów fontanny – przydatne kiedy rodzinka się zjedzie do miasta.

Odwołane spotkanie ogólne w środę

Najmilsi,

w związku z tym, że większość z nas jeszcze wciąż studiuje to dajmy sobie przyszły tydzień na naukę. Odwołuję w związku z tym spotkanie ogólne w środę. Myślcie o współpracy w wakacje – który z projektów przedstawionych w środę najbardziej Wam się podoba, ile macie czasu – jeśli chcecie współpracować przez internet to jaką działką się zajmiecie itp.

W poniedziałek o 18:30 widzimy się zwartą grupą PR Regionów.

W czasie sesji jem zazwyczaj ziemniaki ze śmietaną, ale sznycel olbrzymi..hmm...

W czasie sesji jem zazwyczaj ziemniaki ze śmietaną, ale sznycel olbrzymi..hmm...

W środę, 17 czerwca o 18:00 będzie spotkanie ogólne a o 19:00 druga część naboru na wakacje – rozgłaszajcie wszem i wobec.

Pozdrawiam i życzę powodzenia na egzaminach i obronach

Luiza

Rekrutacja, nabór – nieważne, ważne, że chcemy działać w wakacje

logoramkad

Nie spuszczamy z tonu – ciągniemy projekty, które już zaczęliśmy i… bierzemy nowe :) Ale sami rozumiecie – potrzebujemy świeżej krwi.

Zorganizowałam nabór letni – teraz, kiedy mamy już pewność, że Stowarzyszenie przeżyje, możemy dobrać ludzi – trzon jest :) Z tego co wiem to „trzon” zostaje na wakacje we Wro, więc naprawdę możemy zrobić coś wielkiego jeśli przyjdą ludzie, którzy mają „odpowiednie stężenie endorfin” jak to wczoraj ujęłam w rozmowie na blipie z Łukaszem z Lewis PR.

A właśnie, gdybyście chcieli iść na bezpłatne praktyki w Warszawie w Lewisie to napiszcie do niego: lukaszk@lewispr.com wszak powiedziałam, że Was nie puszczę, bo osłabię szeregi, ale co tam – po miesiącu wrócicie :) Powiedzcie, że należycie do naszego Stowarzyszenia.

Ok – pierwsza część rekrutacji na wakacje dziś o 19:00 po spotkaniu ogólnym w sali nr 9, druga tura za dwa tygodnie, 17 czerwca o 19:00 również.