Google Wave – rewolucja w komunikacji?

Google_Wave_logo
Internet jest wspaniałym wynalazkiem. Dzięki niemu poszerzamy horyzonty, możemy docierać z przekazem do miejsc, o których nam się nie śniło. Sieć pozwala pracować z ludźmi oddalonymi od nas o tysiące kilometrów. To powszechnie znane frazesy. Niestety jest też druga strona medalu. Narzędzia którymi dysponujemy w Internecie nie zawsze spełniają nasze oczekiwania i często powodują problemy. Google postanowił to zmienić. Co więcej, wygląda na to, że może mu się udać…

Google Wave to nowy pomysł na usprawnienie komunikacji w Sieci, będące połączeniem komunikatora, narzędzia do współpracy zdalnej, e-maila i sam nie wiem czego jeszcze. Nie wiem, ponieważ Google Wave ma być z natury platformą open source, pozwalającą na tworzenie dodatków, takich jak np. Rosy – robot tłumaczący wypowiedzi użytkowników posługujących się innymi językami w czasie rzeczywistym czy Bloggy, dzięki któremu posty z Wave mogą być publikowane „na żywo” na blogu. Funkcjonalność Wave zależy w zasadzie tylko od pomysłowości programistów.

Wave wydaje się być doskonałym narzędziem do grupowej pracy zdalnej, które eliminuje niedociągnięcia wiki. Powstaje możliwość nie tylko tworzenia wspólnych projektów, ale też dyskutowania wprowadzanych poprawek. Problemem przestaje być też przyjmowanie nowych członków w momencie, kiedy projekt jest już w stanie zaawansowanym. Dzięki funkcji „playback”, krok po kroku mogą oni zapoznać się z tym jak dotychczasowa praca się rozwijała.

Wave będzie gotowy jeszcze w tym roku. Wszystko wskazuje na to, że szykuje się mała rewolucja, przełom. Może nawet nadchodzi nowa epoka? Pewnie po tym co napisałem nie do końca jesteście tego pewni. Wasze wątpliwości powinien rozwiać film. Tak, trwa ponad godzinę i długo się ładuje, ale zapewniam – naprawdę warto! :)

Reklamy

Komentarzy 6

  1. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że google to sekciarze ;) Spójrz jak ten człowiek mówi! ostro ostro.

    Funkcjonalności o których piszesz były już dostępne dawniej, teraz po prostu sobie to spięli i nazwali ;) ok – popróbujemy – chcesz wprowadzić przy naszych projektach?

    • Ja mimo wszystko jestem fanem Google. Ich produkty wyróżniają się wysoką jakością i prostotą. Są tworzone naprawdę z myślą o ludziach i dlatego dobrze się z nimi pracuje. I nie zgodzę się z Tobą, że Wave to tylko połączenie znanych już narzędzi. Moim zdaniem to wprowadzi nową jakość w pracy zdalnej, bardzo ją ułatwi.
      Myślę, że to wymarzone narzędzie dla nas :)

  2. Wszystko co pozwoli nam pracować zdalnie i edytować kontent on-line jest dla nas wymarzonym narzędziem;)

    • Niech będą sobie sekciarzami; ważne, że to, co robią, óczy, bawi i pomaga. Ja tam ich lubię. Tak po prostu, bo są prości i prostą mają politykę firmy – prosto i do celu, a z taką polityką to ja lubię się utożsamiać ;).

  3. Ja jestem niestety fanką Google’a i doskonale wiem, że – jak mówi Luiza „spięli istniejące możliwości”. Ale właśnie to jest mistrzostwo świata – umieć sprzedać coś, co już istnieje – sprzedać lepiej!
    Taki choćby Red Bull – marka – gigant (choć ostatnio pewne kłopoty się pojawiły…) powstała przez sprzedanie azjatyckiego napoju energetycznego kupowanemu przez…biedotę pracującą fizycznie, zachodnim yuppies i wielbicielom sportów ekstremalnych.
    Efekt? Choćby i Tiger sprzedawał się lepiej, a Burn promował nie wiem jak, dziś, gdy mówimy „energy drink”, myślimy „Red Bull”.

  4. […] sprawi intelektualną frajdę. Jak już się pewnie zorientowaliście po moim poprzednim poście o Google Wave, jestem wielkim fanem większości projektów realizowanych przez Googlersów. Ich programy zawsze […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: