Szkolenie z blipa w następny wtorek

W związku z tym, że wielu Stowarzyszonych chciałoby w końcu zrozumieć czym się tak jaram na blipie postanowiliśmy przeprowadzić krótkie szkolenie z obsługi i zasad mikroblogowania.

Myślę, że ułatwi Wam to wejście w bliposferę i oszczędzi niemiłych niespodzianek.

Szkolenie odbędzie się we wtorek 4 sierpnia o 18:00 w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwerku Wrocławskiego w sali Kameralnej Zachodniej.

Reklamy

Komentarzy 17

  1. Dlaczego używacie tego polskiego ułomnego odpowiednika Twittera? To tak jak Nasza Klasa i Facebook.

    Skomentuję to tak:

  2. @mateusz: polski odpowiednik twittera jest o tyle nieulomny, ze jest zwyczajnie lepszy od twittera. np. od samego poczatku obsluguje tagi. ma wiecej polskich uzytkownikow. bedzie predzej czy pozniej zaimplementowany w gadu-gadu, bo gg jest jego wlascicielem.

    chetnie bym sie pojawil na tym szkoleniu, ale nie po to, by nauczyc sie, jak z blipa korzystac (swoja droga, to jest jeden wielki serwis randkowy, ktory tylko mocno udaje cos innego), a by zakwestionowac sensownosc mikroblogow w ogole.

    popularyzacja mikroblogow jest godzeniem sie na bylejakosc, wedlug mnie. przyklaskiwaniem bylejakosci. nadmuchiwaniem 140 znakow do kilku tysiecy znakow. robieniem czegos z niczego.

    przyklady? http://www.twitter.com/jarkacz — jak media mozna osmieszyc w bardzo prosty sposob. pierwszy twit ophry winphrey (jakkolwiek ona sie pisze), ktorym podniecaly sie wszystkie branzowe blogi, bo kobiecina sie z jednej strony osmieszyla, z drugiej strony po czesci osmieszyla twittera (polecam komentarz moota z 4chana do tego: http://www.twitter.com/moot ).

    mam wrazenie, ze banka twittera i jego klonow peknie. z wielkim hukiem. a sam serwis za kilka lat bedzie kilkaset razy mniej wart niz teraz. zreszta, twitter nie ma nic poza marka. niczego nie oferuje. i jesli rozwazac jego fenomen, to tylko jako fenomen marki.

    z besenno-dziennikarskim pozdrowieniem :).

  3. Powiem tak, nie jestem zwolennikiem wielkiego zachwytu mikroblogami. Zarówno Blip jak i Twitter posiada wiele wad. Trzeba jednak pamiętać, że one się dopiero rozwijają i pozwalają na tak wiele różnych zastosowań, że właściwie nie do końca wiadomo jaki będzie ich ostateczny kształt. Dla mnie mikroblogi stanowią przede wszystkim agregator świeżych (choć przyznam nie zawsze sprawdzonych) informacji.

    Jasne, że to ie to samo co artykuł w gazecie, ale chodzi o szybkość. Blip i Twitter są zawsze pierwsze. Poza tym fragmentaryzacja przekazu to nic nowego. Mikroblogi to tylko jej kolejne stadium.

    Pozdrawiam porannie :-)

  4. @Mossak – Skoro wypowiadasz się na tematy związane z internetem przestrzegaj netykiety i pisz imię rozmówcy z dużej litery.

    Nie zgadzam się z tym co napisałeś. Mam wrażenie, że nie korzystasz aktywnie z Twittera, chociaż mogę się mylić ;) Blip ma kilka wyraźnych zalet ale nie napisałeś o nich tylko o jakiś chybionych rzeczach.

    Obsługa tagów? Twitter ma przecież hashtagi, które bardzo dobrze działają.

    Polscy userzy – jest ich więcej ale to dużej części dzieciaki albo ‚kominkowy desant’. Poza tym to jest wielki minus Blipa ponieważ zamyka się na resztę świata.

    Obsługa GG – w domu mam Maca a w pracy mam tylko Gtalka więc dzięki Bogu nie używam tego oblepionego reklamami programu.

    Bylejakość? Przecież to zależy od usera a nie serwisu. 3/4 tweetów ludzi, których obserwuję zawiera odnośniki do innych stron, fotek, filmów, prezentacji. I jest to tylko dodatek dla tradycyjnych blogów. Na Twitterze obserwuję więcej jakościowych postów, śledzę kanały agencji, publicystów. Wspomniana przez Ciebie bylejakość jest obecna na Blipie – dużo userów, którzy nie mają nic ciekawego do powiedzenia. Pamiętam, że od początku Blip był lansowany przez Pawła Nowaka. Było wtedy sporo geeków, dużo ciekawych treści. Od kiedy GG promuje Blipa serwis stracił na jakości.

    Model biznesowy. Inwestorzy są, kasa na utrzymanie serwisu jest, z dnia na dzień jest więcej userów. Są pomysły na płatne funkcje Twittera, zobaczymy czy coś z tego wyjdzie. Firmy zarabiają na darmowym Twitterze. Poczytaj sobie case Dell Outlet albo Zappos. Może Twitter wprowadzi dla userów biznesowych płatne konta, nie byłoby to głupie. Poza tym Twitter nie musi na siebie zarabiać. Wielcy gracze skupują serwisy tylko po to żeby mieć ruch i userów w swoim obozie.

    Last but not least:
    W Twittera można integrować o ile się ma ciekawy pomysł i know how. Przykładów nie trzeba daleko szukać – http://twitt.pl/ Oczywiście przyciągają zagraniczne aplikacje deskopowe, skracacze linków, wgrywanie obrazków i tysiące innych opcji. Tutaj jest moim zdaniem widoczna przewaga Twittera.

    Gdyby nie to zamknięcia Blipa na usera to z pewnością bym z niego więcej korzystał, bo pomimo kilku istotnych wad jest fajnym serwisem. Ale nie jestem tępym ciołkiem i fanbojem Twittera żeby nie przyznać Blipowi przewagi w kilku obszarach. Mam nawet w planie zacząć aktywnie blipować, nawet mam konto założone http://krogulec.blip.pl/ i napisać tekst na http://socialmedia.pl/ o różnicach w tych serwisach.

    • Ale się nam tu rozpisałeś :) Nie będę stawał po żadnej ze stron, bo na razie dopiero zaczynam z Twitterem. Wydaje mi się jednak, że Twitter daje nieco szerszy zakres możliwości. Fakt, że to serwis ogólnoświatowy może dawać mu przewagę. No… a jednak stanąłem po stronie „ćwierkacza”. Tak czy inaczej, czekamy na Twoje porównanie.

    • przestrzegajac zasad netykiety nie odniose sie do prztyczka. uznajmy, ze w mojej klawiaturze popsul sie shift oraz prawy alt.

      http://twitter.com/mossak — korzystam z twittera, chociaz niezbyt aktywnie, bo… nie widze sensu. http://facebook.com/mossak z powodzeniem zastepuje mi twittera, del.iciousa, nasza klase i pewnie kilka innych serwisow. i tak zapewne bedzie do momentu rozkrecenia sie google wave.

      piszac o bylejakosci nie mialem na mysli kiepskiego poziomu poszczegolnych tweetow. chodzilo mi raczej o cos innego. obserwujac rozwoj internetu w przeciagu ostatnich 12-13 lat i aktywnie w nim uczestniczac (konto na blogger.com mam od wrzesnia 2001, a wcale nie byly to moje pierwsze kroki w internecie) widze spadek jakosci marytorycznej tego, co internet ma nam do zaoferowania. jest oczywiscie kilka tego powodow, masowosc nie bedzie sprzyjala jakosci, to jest pierwszy powod. ale, z drugiej strony, tworcy serwisow sila rzeczy napedzaja ta masowosc. juz pisze o co dokladnie mi chodzi, na przykladach, inaczej sie nie da. okolo roku 1997, kiedy o blogowaniu cos sie niesmialo przebakiwalo, raczej nie w polsce, a blogi nie byly nazywane chyba jeszcze blogami (przypominam, wtedy startowal http://bartpogoda.net ktorego blog jest chyba jednym z pierwszych w polskim internecie), zeby cos swiatu przekazac, trzeba bylo miec odpowiedni komputer, dostep do internetu, podstawowa znajomosc kodu html oraz dosc dobre obeznanie technicznych aspektow dzialania intenetu (trzeba bylo znalezc darmowe konto, albo zaplacic za hosting, umiescic pliki ftpem, i tak dalej). osoby, ktore byly w stanie spelnic takie wymagania, radzily sobie raczej tez z sensownym skleceniem zdania i przekazaniem swiatu czegos sensownego. wtedy tez przypadaly zlote lata polskich newsgrup, ktore byly niesamowita kopalnia wiedzy.
      potem przyszly serwisy blogowe. najstarszy polski — http://www.blog.pl (o dziwo stworzony w klodzku, co do dzisiaj jest dla mnie zagadka) i chyba najstarszy amerykanski — blogger.com. nastala mania blogowania, bo teraz kazdy minimalnym nakladem pracy mogl przekazac swoje wypociny swiatu. i nastapilo tapniecie w poziomie przekazywanych tresci, bo teraz zalozenie konta blogowego to bylo 5 klikniec. ale nadal trzeba bylo umiec sklecic sensownie kilka zdan, zeby ktokolwiek to czytal.

      przeskakujac kilka lat, pojawil sie twitter. teraz juz nie trzeba umiec internetu (serwis jest idiotoodporny w obsludze), nie trzeba miec nic ciekawego do przekazania swiatu, nawet nie trzeba umiec sensownie ulozyc dwoch zdan, bo dwa zdania sie tam nie zmieszcza. polecam :).
      nagle blogowanie, w wersji mikro, stalo sie dla mas. chyba sie ze mna zgodzicie, ze krotkie formy sa najtrudniejsze. i teraz, ci ktorzy sa w stanie 140 znakach upchac cos ciekawego, byliby w stanie zrobic porzadnego bloga, o niebo lepszego niz mikroblog. a reszta prowadzi bylejakie tweety, piszac o tym, ze wlasnie ida do kibla. i ich jest 99%. i dlatego pisze, ze mikroblogowanie jest przyklaskiwaniem bylejakosci.

      jeszcze kilka pomniejszych spraw: hashtagi do twittera wprowadzono nie dalej niz dwa-trzy miesiace temu, na blipie dzialaly od poczatku :).

      pisales o tym, ze przez tweetera mozna dzielic sie linkami i powiadamiac o zmianach na blogu i traktowac jako uzupelnienie takowegoz. prawda. ale o zmianach na blogu informuje rss i robi to o niebo lepiej. szkoda, ze jest to troche po macoszemu traktowana technologia obecnie.

      i ostatnia rzecz: jesli znajdziecie model biznesowy dzieki ktoremu twitter bylby w stanie zarabiac, to od razu skladajcie podania o przyjecie do managementu twittera. bo oni sami jeszcze nie wiedza, jak robic pieniadze na swoim wynalazku.

      • Teraz się z Tobą w 100% zgadzam. Media tradycyjne ulegają tabloidyzacji czyli mówiąc wprost chamieją coraz bardziej z dnia na dzień. Z internetem jest jeszcze gorzej, bo każdy może założyć blog i wypisywać bzdury. Np taki @jarkacz. Mikroblogi nie są tutaj oazą kultury i wysokiego poziomu dyskusji. Ale mogą być jeśli wyselekcjonujemy grupę osób, którą śledzimy. Można to robić przez RSS ale Twitter ma bardziej ludzką twarz, można dodać swój komentarz etc

        A na Blipie obserwuję stada dzieciaków z Mojej Generacji. Czuję, że Twitter zostanie branżowo-geekowy a Blip pójdzie w stronę masowego usera i tym samym dobrej kasy – o to chodzi w robieniu biznesu w sieci i chwała im za to! :)

        A co do prztyczka – to jest tak jak z poprawianiem cudzych błędów językowych. Nie można tego robić ale czasem człowiek się nie może powstrzymać ;) Ale przyznaję się bez bicia – to nie było ładne z mojej strony.

      • no i w sumie sie zgadzamy ;). zeby wszystkie dyskusje tak sie konczyly…

        …bede mial troche czasu kiedys, to wysmaze jakis powazniejszy i konkretniejszy tekst w sprawie mikroblogow. zreszta jeden mocno o temat zahaczajacy mam w planie jako prace zaliczeniowa zrobic, jesli sie nada, to podesle luizie albo wrzuce gdzies linka.

        pozyjemy, zobaczymy, ja mysle, ze twitter nie przetrwa, szczegolnie w starciu z google wave. i wlasciciele za kilka lat beda sobie pluc w brode, ze tego nie sprzedali w cholere teraz, dzieki czemu mogliby zyc do konca zycia z odsetek…

        pozdro :).

      • Piszesz dla Młodego PR czy masz własny blog?

      • Nie pisze. Napisze ;).

        Bloga nie prowadze, bo nie mam na niego pomyslu. Kazali mi na zajeciach pisac, wyszlo kiepskawo, wiec poki nie przyjdzie mi do glowy jakas fajna formula, to dam sobie spokoj.

        A dla Mlodego PR zawsze mozna napisac, tym bardziej, ze sobie „studiuje” na diksie ;). No i mam pomysl na projekt, z ktorym kiedys moze przyjde, bo samemu tego pomyslu nie bede w stanie wdrozyc. Ale na razie mam kilka innych rzeczy na glowie, ehhh…

  5. Panowie, gratuluję ożywionej dyskusji na poziomie. Cieszę się, że argumenty były rzeczowe i merytorycznie oraz że się nie pozabijaliście :D

    @Mossak Co do polecanego filmiku – znam i uwielbiam. Puszczam sobie od czasu do czasu, żeby nie zachłysnąć się nowinkami i zachować do nich dystans :-) Co do kwestii pisania na bloga i projektów – zapraszamy do współpracy.

    Pozdrawiam :-)

  6. „A na Blipie obserwuję stada dzieciaków z Mojej Generacji.”

    mogę się wtrącić i spytać po co?

  7. chyba sie plany pozmienialy. postaram sie byc jutro. dzis. łoteva.

  8. UPDATE:

    Przekonałem się do Blipa. Niebawem napiszę o tym notatką na socialmedia.pl

    Jak się szkolenie udało, jakieś materiały, zdjęcia etc macie?

    Pzdr
    MK

    • Tak jak pisałam na blipie – szkolenie było wewnętrzne i raczej nie skupialiśmy się na fotografowaniu :)

      ciesze się, że przekonałeś się do blipa :) mam nadzieje na ciekawe dyskusje – moze zdecydujesz sie przyjechac do Wro 6 listopada? pogadalibysmy sobie na zywo – żadna komunikacja internetowa tego nie zastąpi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: