22 września – Europejski Dzień Bez Samochodu

Logo kampanii

W Unii Europejskiej Dzień Bez Samochodu  obchodzony jest od 2002 roku. Jednak po raz pierwszy w 1998r. obchodzili go Francuzi. Ten jeden dzień ma na celu promowanie idei  pozostawiania auta pod domem. 22 września nie pojeździsz samochodem po centrach wielu miast. I słusznie!

We Wrocławiu we wszystkich środkach komunikacji miejskiej obowiązuje dzisiaj jazda bez biletu.  Kampania miasta ma promować transport publiczny , a poprzez zmniejszenie -ilości wyjeżdżających na drogi aut, hałasu i zanieczyszczeń-poprawić jakość życia  we Wrocławiu.  Urząd Miejski,  Europejski Dzień Bez Samochodu traktuje również jako próbę pozostawienia samochodu w domu podczas UEFA EURO 2012. Kiedy to do stadionów, hoteli czy stref kibica będzie można spokojnie dotrzeć w inny sposób. Szczerze mówiąc nie zauważyłam, żeby dzisiaj na drogach było mniej aut niż zwykle…A jak  wiadomo nie wszyscy muszą  przemieszczać sie za ich pomocą.  Nie wszyscy pracują w pogotowiu, straży pożarnej, itd.  Dobrze, że władze swoje przygotowania zaczynają tak wcześnie, bo podejrzewam, że Polakom będzie ciężko ruszyć się z domów bez swoich samochodów ;) Mimo wszystko będę trzymać kciuki, aby kampania przyniosła zamierzone rezultaty :) Sama wiele bym dała, żeby na wrocławskim Manhattanie, przy którym mieszkam ruch był mniejszy,  przez co szybciej zasypiałoby się przy otwartym oknie czy oglądało telewizję, nie mówiąc już o zdrowszym powietrzu…bo spaliny unoszą się chyba do 15 piętra.

Najlepszą opcją na dzisiejszy słoneczny dzień jest przesiadka na rower. Przejażdżka przez park czy wałem wzdłuż Odry na pewno korzystnie wpłynie na samopoczucie ;)

22 września 2009 to dla mnie prawdziwy Dzień Bez Samochodu. Najpierw rano przejechałam autobusem przez zakorkowane miasto, później wybrałam się na krótki spacer, a wieczorem  pojadę do pracy pociągiem (który ze względu na wygodę ostatnio stał się  moim ulubionym środkiem transportu).

A Wy jak przemieszczacie się w  Europejski Dzień Bez Samochodu?

Reklamy

Komentarze 3

  1. We Wrocławiu dzień bez samochodu był jedną wielką kpiną – przede wszystkim zabrakło kampanii promocyjnej, takiej jak w ubiegłym roku. Kasowniki były zaklejone informacyjnymi ulotkami z hasłem „dziś za darmo” i wyjaśnieniem idei. W tym roku miasto nie wysupłało na ten cel żadnych środków.

    Za to miasto w osobie prezydenta Dutkiewicza dało ciekawy popis w Rynku. Rzeczony reprezentant miasta wdał się w spór z rowerzystami, z którymi miał symbolicznie przejechać się po ulicach Wrocławia. Jak tylko pojawił się na rowerze przed ratuszem, ktoś zwrócił mu uwagę, że w Rynku obowiązuje zakaz poruszania się na jednośladzie. Spotkanie miało być pretekstem do rozmowy o fatalnych warunkach dla rowerzystów we Wrocławiu, a skończyło się „fochem” prezydenta, który zarzuty skwitował „Głupoty opowiadają. Są złośliwymi i niedobrymi ludźmi” i odjechał w swoją stronę :)

    Na marginesie Wrocław chwali się największą ilością ścieżek rowerowych w Polsce. Doprawdy nie potrafię sobie wyobrazić, jak fatalnie musi być w innych miastach…

  2. Ja odczułam Dzień bez Samochodu – nie dość, że był korek to jeszcze zapchane autobusy…

    boję się Euro 2012. juz teraz miasto jest sparaliżowane jak otwiera się fontannę czy cuś. boję się Euro 2012 we Wro

  3. No ja również nie zauważyłam, żeby ruch był mniejszy… We Wro chyba nie da się uniknąć korków, ja sobie tego nie wyobrażam… Pod oknem autostradę mam non stop, jedynie jest mniejszy ruch, jak jest ulica zamknięta – np. jakiś maraton, itd.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: