Tableau w witrynach sklepowych – community relations w cieszyńskim wydaniu

„Wakacje! znowu są wakacje! na pewno mam rację!” – pracując na pełen etat mogę tak pośpiewać tylko w weekendy, ale nie przeszkadza mi to w zwiedzaniu pięknych zakątków Polski.  Mówią, że nawet mając urlop patrzę na wszystko przez pryzmat zawodu – może coś w tym jest, ale tego już nie można zatrzymać.

W największe upały odwiedziłam Cieszyn zarówno polski (polecam) jak i czeski (nie polecam).  Po polskiej stronie urzekła mnie pewna tradycja. Chowając się w cieniu malowniczych kamieniczek nie dało się nie zauważyć wielkich obrazów z podobiznami młodych ludzi i podpisami w stylu: 3b I Liceum Ogólnokształcące im. Antoniego Osuchowskiego czy Maturzyści 2010. Przy pierwszym myślałam, że to pojedynczy przypadek, ale idąc dalej mijałam kolejne witryny: Skok Stefczyka, Salon Ery, Sklep Mięsny, Obuwniczy… One są wszędzie!

Kiedy dopadłam mojego przyjaciela Della zapytałam go o co chodzi.. Okazuje się, że to żadna nowość w tym mieście. Obrazy fachowo nazywają się tableau, a tradycja pochodzi jeszcze z czasów panowania Habsburgów na tych ziemiach.

Mariusz Makowski, historyk z Muzeum Śląska Cieszyńskiego mówi Gazecie Wyborczej: – Wystawianie tableau to była forma zapoznania mieszkańców z nowymi, pełnoletnimi obywatelami. Oznaczało to, że młody człowiek jest wyuczony, zasługuje na uznanie, można z nim rozmawiać i robić interesy. To była także forma podziękowania dla nauczycieli. Tableau chodziło oglądać całe miasto.

Wiele się nie zmieniło – przy witrynach dalej zatrzymują się przechodnie, szukają znajomych i rozmawiają o tym jak to syn pani X wyrósł i jak to niedawno oni wisieli tu czy tam. Świetna sprawa – przeniesienie naszej klasy na ulicę. Niestety – wraz z końcem wakacji znikają obrazy.

Jak oceniacie ten pomysł pod kątem community relations?

Reklamy

Jedna odpowiedź

  1. Ta tradycja kultywowana jest także w okolicznych wsiach i miastach, chociaż najbardziej widoczna jest w Cieszynie. Jestem rodowitą Cieszynianką, która skończyła wspomniane w artykule liceum. Kiedy mijam tableau swojej szkoły szukam zdjęć ulubionych nauczycieli, wspominam stare dobre czasy. To wiąże z miastem, wzbudza sentyment. Nic dziwnego, że sporo moich znajomych po studiach chce wrócić do Cieszyna (tak jak ja).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: