Ho, ho, ho! Merry KWIKmas!

Już w najbliższy czwartek 10 grudnia o godzinie 20 w Klubie Ośrodek, kolejne spotkanie z Kameralną Wielką Improwizacją Kabaretową.

Tuż po Mikołajkach, jeszcze przed świętami, warto zarezerwować dwie godziny na radosne KWIKanie. Czwartkowy wieczór to idealny moment na zabawę z kabaretową improwizacją w najlepszym wydaniu. Pomiędzy polowaniem na prezent doskonały, a patrzeniem karpiom w oczy, każdemu przyda się mały, niepowtarzalny prezent dla samego siebie.

Dziesięciu Wielkich Improwizatorów niczym dziesięć, tudzież dwanaście potraw wielce tradycyjnych, zadba o magiczną atmosferę tego gorącego, choć grudniowego wieczoru. Przystrojeni jak bożonarodzeniowe choinki, błyskotliwi jak lampki na ulicach Wrocławia, jak grzaniec serca rozpalający… odstawią niezłą szopkę i przedstawią kolejne wariacje popularnych skeczy.

Wśród nocnej ciszy KWIK się rozchodzi… wstańcie więc i przybądźcie, starzy i młodzi!

Zapraszamy na KWIKa!

Reklamy

Walka o darmowy transport

Autorka – Aneta Grobelna

Wrocławska sekcja  Stowarzyszenia Syndykalistów Polski nawołuje do buntu pasażerskiego. Jego celem ma być zniesienie przez miasto opłat za komunikację miejską, co, jak sami uważają, przyczyni się do znacznego zmniejszenia korków na wrocławskich ulicach.

Brak korków, spalin, sprawna i do tego darmowa komunikacja miejska – o to postanowili walczyć twórcy strony www.niekasuj.pl , na której namawiają wrocławian do jazdy tramwajami i autobusami bez biletu. Tym sposobem chcą zmusić władze miasta do zniesienia opłat za transport miejski.

Akcja na Nowym Dworze

Akcja promocyjna na wrocławskim Nowym Dworze

– Przejazd komunikacją miejską przez Wrocław to koszmar – mówi jeden z pomysłodawców akcji Mariusz Pruszyński ze Związku Syndykalistów Polski. – Tramwaje i autobusy jeżdżą rzadko i stoją w korkach. Do tego jest w nich tłok. Płacimy więc nie wiadomo za co i to podwójnie, bo zarówno kupując bilet, jak i płacąc podatki.

Wyjściem z tej sytuacji ma być inwestowanie w komunikację miejską oraz zniesienie opłat za transport zbiorowy. Autorzy strony uważają, że dzięki temu więcej ludzi z aut przesiądzie się do autobusów czy tramwajów, zmniejszając tym samym korki na wrocławskich ulicach. Zamiast inwestować w naprawę i rozbudowę dróg, co prowadzi tylko do zwiększenia liczby aut i tym samym korków, proponują oni przeznaczenie funduszy miasta na komunikację zbiorową.

Kampania rozpoczęła się w połowie września, jednak oficjalny strajk planowany jest na 26 października. Do tego czasu autorzy akcji chcą poinformować oraz namówić do strajku jak najwięcej osób. Akcje informacyjne przeprowadzili już na osiedlu Psie Pole i Nowy Dwór. Pragną również dotrzeć do największej grupy odbiorców, jaką jesteśmy my – studenci. W tym miesiącu na Uniwersytecie Wrocławskim ma się odbyć debata ws. stanu komunikacji miejskiej oraz możliwości wprowadzenia nieodpłatnego transportu zbiorowego.

Koniec strajku przewidują dopiero wtedy, gdy prezydent zorganizuje referendum w którym zapyta mieszkańców, czy chcą przenieść część swoich pieniędzy z ciągłych remontów zniszczonych dróg na darmowy transport, z którego skorzystać będą mogli wszyscy.

Na początku pomysł wydawał mi się mało realny, nawet pomimo informacji, że są już w Europie miasta w których transport publiczny jest darmowy. Za przykład podają belgijskie miasto Hasselt, gdzie system bezpłatnej komunikacji istnieje już od 12 lat. Szukając jednak informacji na temat poruszonego wątku, znalazłam komentarz Przemysława Filara, prezesa Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia, który  pozwolił mi uwierzyć w powodzenie całej akcji.

-Pomysł z darmową komunikacją miejską jest realny i z pewnością przyniósłby miastu dużo korzyści – uważa prezes Filar – Nie musielibyśmy np. wdrażać karty miejskiej, która pochłonie 300 mln zł. Za te pieniądze spokojnie moglibyśmy jeździć przez rok bez biletów. Przy okazji zaoszczędzilibyśmy na kontrolerach. Moglibyśmy też mniej wydawać na drogi.