Walka gigantów we Wrocławiu

Oficjalne otwarcie stadionu na Maślicach zapowiada się niezwykle intrygująco. Jak potwierdza wiele źródeł prasowych, główną atrakcją uroczystego otwarcia areny EURO 2012 we Wrocławiu będzie bokserska walka o mistrzostwo świata wagi ciężkiej pomiędzy Tomaszem Adamkiem a Władimirem Kliczko.

W ubiegły czwartek całą Polskę obiegła informacja, iż pojedynek obu pięściarzy negocjowany był od pół roku i pertraktacje zakończyły się sukcesem. Oficjalnie taką informacje potwierdziła Magdalena Pawłowska z amerykańskiej spółki SMG, która jest operatorem wrocławskiego obiektu. To właśnie włodarze SMG wpadli na pomysł, by bokserska walka zainaugurowała oficjalnie działalność maślickiego stadionu. Wcześniej przez długi okres czasu spekulowano, że pierwszym wielkim wydarzeniem na nowej arenie będzie mecz piłkarski pomiędzy reprezentacją Polski w piłce nożnej a inną światową potęgą. W tym kontekście wymieniano min. Brazylię, Hiszpanię czy Portugalię. Ostatecznie wiele wskazuje na to, iż w stolicy Dolnego Śląska będziemy gościć nie tylko najważniejsze sportowe wydarzenie w naszym kraju w 2011 roku, ale też jedno z najważniejszych na świecie.  W świecie boksu zawodowego bardziej medialne mogłoby być jedynie starcie pomiędzy Manny Pacquiao a Floydem Mayweatherem Jr., ale prawdopodobieństwo tego pojedynku na dzień dzisiejszy jest znikome.

Walka we Wrocławiu ma być ewenementem na skalę światową. Jak twierdzi Maciej Nowaczyk ze spółki Euro 2012, to będzie wielki spektakl, który rozsławi stolicę Dolnego Śląska na całym globie. Jak zapewnia Tomasz Adamek, oficjalne podpisanie kontraktu na wrześniową walkę powinno się odbyć do końca obecnego tygodnia lub początku przyszłego. Jak zdradza jedna z promotorek Polaka Kathy Duva z grupy Main Events, gdyby Władimir Kliczko nie był zdolny do walki we wskazanym terminie, jego miejsce w ringu zajmie jego starszy brat Witalij, mistrz świata kategorii ciężkiej federacji WBC.

Tomasz Adamek, zwany również „Góralem z Żywca”, to były mistrz świata w wadze półciężkiej WBC oraz juniorciężkiej IBF. W 2009 roku przeszedł do wagi ciężkiej, gdzie dotychczas stoczył 5 walk, wszystkie rozstrzygając na swoją korzyść. Podczas dotychczasowej kariery zawodowej stoczył 44 pojedynki, z czego 43 rozstrzygnął na swoją korzyść. Władimir Kliczko od ponad czterech lat jest posiadaczem pasa IBF w najcięższej kategorii wagowej, a także od dwóch lat pasa WBO. Do tej pory walczył 58 razy w zawodowej karierze, zwyciężając w 55 potyczkach.

Walka o pasy IBF i WBO we Wrocławiu zapowiada się niezwykle pasjonująco. Dotychczasowe walki braci Kliczko w Niemczech na piłkarskich arenach były bardzo widowiskowymi spektaklami, gromadzącymi komplet publiczności. Wrocławski stadion ma pomieścić 42 tysiące widzów. Obaj bokserzy przed wrześniową walką mają zamiar stoczyć jeszcze po jednej walce. 30 kwietnia Władimir Kliczko ma boksować z Dereckiem Chisorą. Tomasz Adamek natomiast 16 kwietnia w Newark skrzyżuje rękawice z nieznanym jeszcze z nazwiska pięściarzem. Gdyby młodszy z Ukraińców przegrał pojedynek z Chisorą, a „Góral” wygrał najbliższą walkę, czeka go starcie z starszym z braci Kliczko, którego stawką również będzie pas czempiona w kategorii ciężkiej WBC.

Reklamy

Domowe sposoby na Mundial

Jeżeli twój mężczyzna w ostatnim czasie tępo wpatruje się w telewizor, kupuje hektolitry piwa,  na okrągło mówi o piłce nożnej, przy tym jest bardzo pobudzony, a jego oczy dziwnie świecą, oznacza to tylko jedno: twojemu ukochanemu dolega „mundialowe szaleństwo”.

Mistrzostwa Świata w piłce nożnej to czas, kiedy większość mężczyzn na Ziemi jest nieobecnych duchem,  a ich zachowanie sprawia, że kobiety zaczynają się zastanawiać nad  wizytą u specjalisty lub adwokata. Nim podejmiesz jakiekolwiek kroki wypróbuj domowe sposoby na przetrwanie Mundialu.

Pierwszym sposobem jest BITWA. Potyczka ta to starcie charakterów, w której wygrywa silniejszy. Sposób ten opiewa nierzadko w pot i łzy.  Jest to trudna taktyka tylko dla twardych „zawodników”.  Pamiętaj, że twój „misiu” jest pod wpływem czegoś, czego zdrowy, kobiecy umysł nie jest w stanie pojąć. Nie dziw się, gdy on wybierze oglądanie meczu, zamiast wypadu z tobą na zakupy  czy do mamusi.  Sposób ten ma kilka wad. Po  pierwsze możesz doprowadzić to całkowitego rozpadu związku. Mężczyzna w tym okresie jest nadpobudliwy oraz zdolny do wszystkiego, ponieważ pokusa oglądnięcia tych dziewięćdziesięciu minut meczu jest silniejsza od niego. Drugim minusem wykorzystania tego sposobu podczas Mundialu jest przeobrażenie na stałe mężczyzny w twór „mężczyzno podobny”.

Drugim sposobem jest WSPÓŁUCZESTNICTWO.  Efektem przyjęcia tej taktyki będzie zaciśnięcie więzów między wami. On będzie miał  wiernego kompana, z którym będzie  mógł przeżywać każdego gola, ty będziesz miała go na oku. WSPÓŁUCZESTICTWO  wymaga jednak wiele poświęcenia, cierpliwości oraz umiejętności analitycznego myślenia.
Bo  kto o zdrowych zmysłach jest w stanie  pojąć o co chodzi w spalonym? Wad tej taktyki jest kilka. On pochwali się kolegom, że jego kobieta lubi piłkę nożną i będzie zabierał cię na  wspólne oglądanie meczy. Co gorsza, możesz przez przypadek polubić ten sport, czego mogą nie zrozumieć twoje koleżanki.

CZAS WOLNY to ostatni z domowych sposobów przeżycia tego okresu. Pomyśl, Mundial sprawił, że świat przypomina ten z  filmu „Seksmisja” Machulskiego. Praktycznie nie ma mężczyzn, a gdy są obecni to nie pamiętają o bożym świecie.  Jest to zatem idealna sytuacja by nadrobić zaległości związane z brakiem czasu na spotkania z koleżankami, wypady  na zakupy czy do SPA.  Musisz pamiętać tylko o tym, by Mistrzostwa Świata nie poprzedziło jakieś wydarzenie, które może drastycznie uszczuplić budżet domowy.  Wtedy bowiem z wszystkich twoich planów nici.

Zastosowanie  tych sposobów nie daje 100% gwarancji.  Trzeba pamiętać, że żaden z nich nie został wcześniej przebadany. W tej sytuacji jednak, co nam kobietom, pozostaje począć? Jeżeli nie zdecydujesz się na  użycie którykolwiek z proponowanych sposobów, możesz jedynie czekać cierpliwie na zakończenie mistrzostw. Pamiętaj jednak, że za dwa lata ta sytuacja może się powtórzyć, przy okazji Euro 2012.

Gramy Fair Play?

Autorka – Ewelina Kozioł

Wrocławski stadion nocą

Jak będzie nazywać się ulica, przy której stanie nasz wrocławski stadion Euro 2012? No, na pewno nie Wykop. Niestety ta nazwa nie przeszła do ścisłej czołówki. Cztery nazwy dalej mają szansę na zwycięstwo: Europejska, Futbolowa, Fair Play i…Ślaska. Jury miało twardy orzech do zgryzienia. Spośród 4 tysięcy propozycji wśród których zdarzały się zarówno nazwiska osób wielkich i ważnych, jak i propozycje niekonwencjonalne jak np.: „Nieudana”, „Ofiar PZPN-u” po „Partańców”. Zwycięską nazwę poznamy 8 grudnia. Jutro w południe zacznie się finał konkursu na nazwę ulicy przy stadionie piłkarskim na Maślicach.

Zostanie on przeprowadzony w formie sondy internetowej umieszczonej na stronie www.wroclaw.pl oraz www.wroclaw.pl/euro2012 i potrwa do 2 grudnia.

Przyjmę nazwę nie byle jaką :)

Autorka – Ewelina Kozioł

–  Taxi, please!

–  A gdzie?

–  To… eee… Euro 2012 (What’s the name of that street???)

By nie doprowadzić do takiej sytuacji Urząd Miejski Wrocławia przeprowadza głosowanie wśród internautów na odpowiednią nazwę dla ulicy, przy której stanie stadion piłkarski przeznaczony na Euro 2012.

Do takiej informacji dokopał się jeden z użytkowników portalu Wykop.pl i postanowił namówić resztę społeczności do głosowania na taką właśnie nazwę. By oddać głos na ulicę Wykop należy wysłać maila na specjalny adres.

Wrocławski stadion na EURO 2012

Propozycja autora pomysłu cieszy się dużym zainteresowaniem. Z jednej strony rodzi się obawa, że w przyszłości urzędnicy przerażeni przepełnioną skrzynką mailową będą mniej chętnie wychodzić z propozycjami do internautów. Może to również zostać odebrane jako żart. Z drugiej jednak internauci uważają, że to świetny pomysł. Bezsprzecznie ul. Wykop będzie się kojarzyć z nazwą portalu, ale i z piłką nożną.

Konkurs będzie przebiegał w dwóch etapach. W pierwszym ze wszystkich propozycji nazw jakie napłyną do Urzędu Miejskiego zostaną wyłonione cztery. Dwie najczęściej wybierane i dwie najciekawsze zdaniem komisji. Drugi etap: finałowa czwórka zostanie poddana kolejnej sondzie. Wtedy decyzja będzie już tylko w rękach internautów.

Zdaniem Magdaleny Okulowskiej z Biura ds. Euro 2012 Urzędu Miejskiego wszelkie akcje społeczne, które nie są sprzeczne z regulaminem (czyli nie promują nazw wulgarnych czy obraźliwych) są jak najbardziej mile widziane, bo miastu zależy na aktywizacji jak najszerszego grona internautów.

Jeśli nazwa „Wykop” przejdzie pierwszy etap bitwy i znajdzie się wśród dwóch najczęściej wymienianych propozycji otrzyma możliwość konkurowania w finałowej sondzie.

–          Uważamy, że nazwa Wykop pasuje idealnie do ulicy znajdującej się przy stadionie, a umożliwienie głosowania na najlepszą nazwę ulicy jest bardzo bliskie idei Wykopu. Dlatego z przyjemnością w przypadku wybrania właśnie tej nazwy obejmiemy patronatem każde roboty drogowe na niej ;) – komentuje z uśmiechem Michał Białek, marketing manager Wykop.pl.

Osobiście sądzę, że to bardzo ciekawa inicjatywa. Bardzo chwytliwa i mało skomplikowana nazwa. Powinna się spodobać. Jaki będzie efekt zobaczymy niebawem. A teraz chyba wyślę maila do Urzędu Miasta ;)

22 września – Europejski Dzień Bez Samochodu

Logo kampanii

W Unii Europejskiej Dzień Bez Samochodu  obchodzony jest od 2002 roku. Jednak po raz pierwszy w 1998r. obchodzili go Francuzi. Ten jeden dzień ma na celu promowanie idei  pozostawiania auta pod domem. 22 września nie pojeździsz samochodem po centrach wielu miast. I słusznie!

We Wrocławiu we wszystkich środkach komunikacji miejskiej obowiązuje dzisiaj jazda bez biletu.  Kampania miasta ma promować transport publiczny , a poprzez zmniejszenie -ilości wyjeżdżających na drogi aut, hałasu i zanieczyszczeń-poprawić jakość życia  we Wrocławiu.  Urząd Miejski,  Europejski Dzień Bez Samochodu traktuje również jako próbę pozostawienia samochodu w domu podczas UEFA EURO 2012. Kiedy to do stadionów, hoteli czy stref kibica będzie można spokojnie dotrzeć w inny sposób. Szczerze mówiąc nie zauważyłam, żeby dzisiaj na drogach było mniej aut niż zwykle…A jak  wiadomo nie wszyscy muszą  przemieszczać sie za ich pomocą.  Nie wszyscy pracują w pogotowiu, straży pożarnej, itd.  Dobrze, że władze swoje przygotowania zaczynają tak wcześnie, bo podejrzewam, że Polakom będzie ciężko ruszyć się z domów bez swoich samochodów ;) Mimo wszystko będę trzymać kciuki, aby kampania przyniosła zamierzone rezultaty :) Sama wiele bym dała, żeby na wrocławskim Manhattanie, przy którym mieszkam ruch był mniejszy,  przez co szybciej zasypiałoby się przy otwartym oknie czy oglądało telewizję, nie mówiąc już o zdrowszym powietrzu…bo spaliny unoszą się chyba do 15 piętra.

Najlepszą opcją na dzisiejszy słoneczny dzień jest przesiadka na rower. Przejażdżka przez park czy wałem wzdłuż Odry na pewno korzystnie wpłynie na samopoczucie ;)

22 września 2009 to dla mnie prawdziwy Dzień Bez Samochodu. Najpierw rano przejechałam autobusem przez zakorkowane miasto, później wybrałam się na krótki spacer, a wieczorem  pojadę do pracy pociągiem (który ze względu na wygodę ostatnio stał się  moim ulubionym środkiem transportu).

A Wy jak przemieszczacie się w  Europejski Dzień Bez Samochodu?