Wrocławscy STRATEDZY wystartowali!

źródło:mca.edu.pl

Pierwsze spotkanie Klubu Strategów Marketingu we Wrocławiu w końcu doszło do skutku! 29 października Instytut Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej we Wrocławiu stał się „strategicznym” miejscem pierwszego zjazdu „marketerów”.

Grono entuzjastów marketingu, reklamy, public relations i szeroko pojętej komunikacji rozpoczęli cykl spotkań Klubu Strategów Marketingu. Podczas pierwszego zjazdu – choć małe, to pełne pomysłów, doświadczenia i zapału do pracy – grono miłośników komunikacji debatowało nad strategią najbliższych spotkań. Na pierwszy „rzut” poszły tematy, jakie mają zostać poddane pod dyskusję podczas cyklu spotkań. Pomysłów było, co nie miara… Oto kilka z nich:

1.    Marketing lojalnościowy.
2.    Marketing relacji z klientami w sieci.
3.    CSR – mity i prawdy.
4.    Trendsetterzy, jak ich wykorzystać w komunikacji?
5.     Lifestyle a etyka marketingowa.
6.    Marketing trudnych produktów.
7.    Ambient w mediach.
8.    Doda – fenomen.
9.    Marki własne.
10.    Blogi w marketingu. Jak je wykorzystać?
11.    Kampanie wizerunkowe.

Druga część spotkania przebiegła pod hasłem programów lojalnościowych. Uczestnicy zastanawiali się jakie programy lojalnościowe i czy w ogóle mają sens. Czy obdarowywanie konsumentów rabatami jest dobre? A może oferowanie programów punktowych to przepis na sukces komunikacji? Marketerzy po długich i burzliwych dyskusjach doszli do wniosku, że rabaty i programy punktowe w cale nie muszą zdać rezultatów – choć wielu może się tak wydawać. Najważniejsze przy budowaniu marki i tworzeniu strategii komunikacji są EMOCJE. Jak twierdzi Maciej Tesławski, pomysłodawca spotkań Klubu Strategów Marketingu „O lojalności do marki decydują emocje (…) Nie znam produktów, które konsument kupowałby racjonalnie”. Krótko mówiąc, markę budujemy na emocjach, na ciągłym obcowaniu z nią (member get member), a nie dawaniu punktów za free. Przemyślana strategia, to klucz do sukcesu.

Najbliższe spotkanie już niebawem. O dokładnym terminie Was poinformujemy.

Klub Strategów Marketingu powstał w listopadzie 2009 roku. Od tamtej pory, w jego ramach prowadzone są otwarte spotkania dyskusyjne. Zjazdy odbywają się w wybranych miastach Polski. W spotkaniach tematycznych biorą udział ludzie, dla których marketing, komunikacja i budowanie relacji ze środowiskiem to pasja. Udziału w spotkaniach jest bezpłatny.

 

Autorka tekstu: Marta Dec

Reklamy

Początek marketingu w szkołach?

Autorka – Aleksandra Markiewicz

Większość z nas nie zaczynała wczoraj roku szkolnego, ale wszyscy odczuliśmy jego początek przez większe korki w mieście, widok ubranej na galowo młodzieży i tematy dotyczące szkolnictwa i oświaty częściej niż zwykle poruszane w mediach.

Szczególnie ciekawy wydaje mi się materiał przygotowany przez Marzannę Zielińską dla Faktów TVN. Dotyczył początku roku szkolnego i nowości pojawiających się w szkołach. Reporterka pokazywała widzom m.in. szkołę w Jarocinie, w której każdy uczeń ma swojego laptopa; szkołę w Mońkach, która zainwestowała w oprogramowanie i dzięki temu jej uczniowie na wirtualnych globusach uczą się geografii oraz szkołę w Goleniowie, która otworzyła pierwszy w Polsce basen z podnoszonym dnem. Wszystko to ciekawe, ale z mojego punktu widzenia najbardziej interesująca była część materiału dotycząca łódzkiego liceum. W XXIII LO w Łodzi uczniowie będą testować karty wstępu do szkoły. Oprócz uprawnienia do wejścia na teren placówki, będą one pełniły funkcje kart płatniczych w sklepiku szkolnym, karty bibliotecznej i karty dostępu do czytelni. Super? Super! Tylko od razu w mojej głowie pojawiło się pytanie: Kto to wymyślił i zrealizował? Oczywiste było dla mnie, że nie MEN. Nazwa żadnej firmy nie padła…

Moje wątpliwości po jakimś czasie rozwiał artykuł na stronie internetowej Gazety Wyborczej . Cały system zastosowany w XXIII LO w Łodzi zasponsorował bank BZ WBK. Pojawiają się różne głosy w tej sprawie: NIE da marketingu w szkołach! Marketing w szkołach jest już od dawna! Marketing marketingiem, liczą się korzyści i bezpieczeństwo w szkołach! Bank zastąpił państwo!

Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Czy działania BZ WBK opisane w artykule Wyborczej to udany CSR?

„Rzeczywistość” online – mit czy niedaleka przyszłość

Autorka – Marta Dec

Podczas tegorocznej edycji Forum IAB 2009- Punkt Zwrotny, jeden ze światowych prelegentów, Matt Szymczyk, prezes i założyciel amerykańskiej agencji marketingu interaktywnego Zugara, przedstawił możliwości jakie niesie za sobą współczesny rozwój technologii.

Czy kiedykolwiek wyobrażałeś sobie siebie w świecie online? Może w roli Piotrusia Pana walczącego z „realnymi” piratami czy też jako Super Mario Brosa pokonującego różne przeszkody, a może zawsze marzyłaś/eś kupić idealne ubranie bez wychodzenia z domu i bez zbędnego, nudnego i czasochłonnego przymierzania? Jeżeli, któraś z opcji pasuje do Ciebie lub też jeśli nie, to i tak powinno Cię zaciekawić to o czym teraz napiszę… a mianowicie o AR. Zapytasz mnie pewnie, co to jest to tajemnicze AR… już ci tłumaczę. AR to Augmented Reality, czyli na polski język tłumacząc, to rozszerzona rzeczywistość – technologia łącząca świat realny z generowanym komputerowo.

Augmented Reality to obiecująca przyszłość zarówno dla e-marketerów, jak i dla branży reklamowej oraz e-PR. To dzięki niej można w ciekawy i niekonwencjonalny sposób wprowadzić na rynek produkt (czy usługę), zbudować wokół niego społeczeństwo i go wypromować.

Dla zobrazowania czym jest Augmented Reality posłużę się przykładek filmu „Terminator 2” (1991), gdzie główny bohater (Arnold Schwarzenegger) wcielił się w rolę cyborga. Widział on świat rzeczywisty, ale poszerzony o informacje, które otrzymywał od swojego analitycznego mózgu. Wyglądało to jakby na obraz „real” został nałożony obraz z ekranu komputerowego. Tym samym rzeczywistość została uzupełniona przez obraz wirtualny. Niemożliwe? A jednak… w dzisiejszych czasach, kiedy mamy do czynienia z ewolucją (a może właściwie już rewolucją) technologiczną i takie już rozwiązanie staje przed nami otworem.

A teraz przyjrzyjmy się naocznym przykładom wykorzystania AR w tworzeniu kampanii. Jednym z nich jest kampania nowej wersji MINI CABRIO o nazwie S, która została przeprowadzona w 2008 roku w celu wypromowania w/w modelu auta. Kampania została przeprowadzona na dwóch płaszczyznach – off-line oraz on-line. Jednym z elementów kampanii było wykorzystanie komputera do zaprezentowania nowego samochodu na jego ekranie za pomocą technologii AR. Jak podaje miesięcznik „Marketing w Praktyce” – „W jednym z głównych magazynów samochodowym w Niemczech na ostatniej stronie (na okładce) pojawiła się niepozorna reklama. Zachęcała ona do wejścia na stronę www.mini.de/webcam oraz sugerowała podłączenie kamery internetowej i umieszczenie tejże reklamy w polu widzenia kamery. Jakie zdziwienie i zaskoczenie wywołało wśród odbiorców pojawienie się pełnego, lśniącego modelu 3D MINI Cabrio S na trzymanych przez nich kartkach. Dzięki tak przeprowadzonej promocji potencjalni klienci mogli przyjrzeć się każdemu detalowi nowego auta. Zapewne wielu z nich zdecydowało się pójść do salonu i obejrzeć je na żywo. A w efekcie z pewnością część z nich kupiła to auto (co widać szczególnie w dużych miastach). Natomiast na kanale YouTube możecie zobaczyć, proces przygotowania całej internetowej akcji oraz widok, taki jaki użytkownicy zobaczyli podczas umieszczenia reklamy w polu widzenia kamery:

Przykładem z innej „beczki”, który został zaprezentowany podczas Forum IAB 2009 jest „wirtualna przymierzalnia” agencji interaktywnej Zagura. Aplikacja zatytułowana The Webcam Social Shopper” daje możliwość przymierzania ciuchów w czasie rzeczywistym za pomocą kamery internetowej. Poza tym, za pomocą naszych realnych gestów możemy zmieniać kolor i fason przymierzanych ubrań, kolejno  sfotografować je, wysłać na Facebooka, z którym aplikacja jest powiązana i czekać na opinię naszych znajomych. Aplikację można zobaczyć na kanale YouTube:

Takie światowe marki jak: Ikea, Adidas, Samsung czy PZU już stawiają pierwsze kroki w wykorzystywaniu technologii Augmented Reality w swoich akcjach promocyjnych. Chociażby wspomniane PZU w swoich reklamowych kartach PZU Pomoc umieściło unikatowy piktogram, który dawał możliwość śledzenia usług świadczonych przez PZU Pomoc w formie grafiki 3D.

Jak widać, już pierwsze firmy starają się poszerzać swoje działania o innowacyjne akcje, które staną się dla odbiorcy bardziej atrakcyjne, a co najważniejsze będą ich aktywnie angażować w swoje działania promocyjne. AR to już nie fikcja a rzeczywistość (w dwojakim tego słowa znaczeniu). Może właśnie to ta technologia stanie się niebawem „chlebem powszednim” dla wielu agencji marketingowych, reklamowych i pi-arowych, które zaczną wykorzystywać ją na szeroką skalę w swoich działaniach.