Geolokalizacja przyszłością serwisów społecznościowych?

Autorka- Monika Witoń

Podczas obchodów Social Media Day wszyscy goście zaproszeni do udziału w panelu poświęconemu przyszłości Social Media wskazywali na geolokalizację, jako na jeden z głównych kierunków w którym będzie podążać ewolucja portali społecznościowych.

W stronę geolokalizacji, czyli Twitter na randce z GPS

Pierwsze duże portale tego typu już odniosły spektakularny sukces w Stanach Zjednoczonych. Do serwisów takich jak Foursquare, Gowalla czy Brightike codziennie logują się miliony użytkowników.Pewne kroki w stronę geolokalizacji poczynił Google uruchamiając usługę Google latitude. Również Facebook zapowiedział udostępnienie swoim użytkownikom narzędzi służących do zaznaczenia swojego miejsca pobytu. Rozwój serwisów geolokalizacyjnych wspomagają producenci smartfonów – aplikacje geolokalizacyjne na inteligentne komórki udostępniły m.in. Apple, Google, Nokia oraz firma RIM (BlackBerry).

Pierwsze funkcje geolokalizacyjne miały charakter czysto rozrywkowy. Serwis Gowalla został oparty na pomyśle wirtualnego współzawodnictwa. Użytkownicy serwisu rozgrywają między sobą rozgrywkę polegającą na odwiedzeniu jak największej ilości miejsc zarejestrowanych w bazie portalu. Smartfon przekazuje informację o „meldunku” użytkownika w konkretnej lokalizacji. Zalogowane osoby mają również dostęp do tras wycieczkowych czy do listy osób które również odwiedziły daną lokalizację. Użytkownicy, którzy dodają nowe trasy nagradzani są specjalnymi odznakami.

Potencjał geolokalizacji jako narzędzia biznesowego błyskawicznie został dostrzeżony przez branżę usługową. Informacje o promocjach, specjalne rabaty dla osób „logujących” się w restauracjach, pubach czy marketach szybko stały się stałym punktem na liście działań promocyjnych lokali, którym zależy na przyciągnięciu młodej, nowoczesnej klienteli.

Co mnie otacza, czyli Polak myśli geolokalnie

Idea geolokalizacji zawitała do Polski w postaci serwisu Lokter.pl. Grzegorz Marczak – bloger piszący o nowych technologiach stwierdził, że portal „pomysłem przypomina miks serwisu Forsquare z mikroblogiem.” Lokter.pl nie jest jednak bezmyślnym klonem zagranicznych portali. W przeciwieństwie do np. serwisu Forsquare, w którym główny nacisk położony jest na miejsce przebywania użytkownika Lokter ma dostarczać informacji na temat tego, co ciekawego dzieje się w wybranej lokalizacji. Użytkownicy serwisu mogą dodawać ciekawe wydarzenia kulturalne, eventy, czy nawet informacje o promocjach w sklepach. Aplikacja mobilna powinna zachęcić do korzystania z serwisu osoby dla których, mobilny internet jest już standardem. Dzięki aplikacji mobilnej serwis w każdej chwili podpowie, jakie ciekawe wydarzenia dzieją się aktualanie w okolicy, czy pomoże w znalezieniu najbliższej poczty czy bankomatu.

Reklamy

Social Media Day już za nami :)

Czy poważnym urzędom „przystoi” prowadzić Fan Page na Facebooku? Czy nk.pl kiedyś otworzy możliwość tworzenia aplikacji przez użytkowników jak Facebook? I która partia czerpała w tej kampanii prezydenckiej najwięcej z kampanii Baracka Obamy? 30 czerwca mówili o tym goście wrocławskich obchodów Social Media Day.

Ukazujemy social media z innej strony: jako możliwość zaangażowania się wszystkich ludzi, nie tylko specjalistów od marketingu. To zwłaszcza ważne w kontekście wykorzystania mediów społecznościowych w polityce, jak i w promocji miast i regionów, a także – angażowania społeczności lokalnych – mówi Szymon Sikorski, dyrektor generalny agencji Publicon, która wraz z Uniwersytetem Wrocławskim organizuje środowy Mashable Meetup.

Najmłodszy wrocławski poseł na Sejm, Michał Jaros, który jako pierwszy wykorzystał social media w swojej kampanii, mówił o potrzebie rzeczywistego zaangażowania wyborców, a nie tylko tworzeniu – dzięki aktywności na Twitterze – wydarzeń medialnych.

„Dlaczego więc – mając tak doświadczonych ludzi –  Bronisław Komorowski przegrywa w internecie z PiS?” – pytał Bartłomiej Knapik z TuWroclaw.com.
Nie zabrakło też dyskusji o tworzeniu aplikacji na Facebooka dla urzędów: „Czy to w ogóle przystoi?” – zastanawiał się  Tadeusz Zdankiewicz z biura prasowego Urzędu Miejskiego.

O najbardziej znanym wrocławskim serwisie – nk.pl  – mówiła Joanna Grajewska, rzeczniczka portalu. Wyjaśniała między innymi przyczyny zmiany brandu „nasza-klasa” na nk.pl: „To wcale nie jest zupełne odcięcie się od naszych korzeni, lecz krok w kierunku tego, jak ewoluują serwisy społecznościowe”.

Po spotkaniu w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej, świętowanie Social Media Day, przeniosło się do sieci. Tam o polityce i social mediach mówili Tomasz Machała (Kampanianazywo.pl) i Marcin Cichoński z tygodnika „Przekrój”.

Odpowiadali oni na pytania internautów nadsyłane za pomocą Facebooka, Twittera i Blipa. Zdaniem obu paneli stów, gdyby to internauci wybierali prezydenta, w wyborach zwyciężyłby Janusz Korwin-Mikke.

Natomiast Łukasz Dębski, autor bloga Infosocialmedia, i Marcin Gruszka, rzecznik sieci Play, przybliżali trendy w wykorzystaniu social mediów w marketingu i public relations. Ich zdaniem, zmiana regulaminu na n-k.pl może wpłynąć na wzrost liczby użytkowników Facebooka: „Moim zdaniem na nk zostanie więcej starszych osób, które używają serwisu do komunikacji ze znajomymi” – mówił Łukasz Dębski – „młodsi mogą odpłynąć na Facebooka, zwłaszcza dzięki grom i aplikacjom, konkursom i zdobywaniu nagród”.

Z inicjatywy Mashable.com,  w środę na całym świecie świętowano Social Media Day. Z tej okazji, praktycy i entuzjaści społecznego internetu spotkali się na Mashable Meetup w ponad 500 miastach świata.


Relację z debaty (online i offline) można znaleźć na
http://www.facebook.com/smdaypoland

Zapraszamy do wzięcia udziału w Social Media Day

Obchodzimy dzień dziecka, dzień ojca, dzień strażaka. A co z mediami społecznościowymi?  Z inicjatywy Mashable.com, już w najbliższą środę na całym świecie będziemy świętować Social Media Day. Z tej okazji, praktycy i entuzjaści społecznego internetu spotkają się na Mashable Meetup w ponad 500 miastach świata. W Polsce – zapraszamy do Wrocławia – ale też na Blipa, Twittera i Facebooka.

– To wyjątkowa okazja, by włączyć polskie środowisko ludzi zajmujących się social media w globalne obchody dużego wydarzenia – mówi Szymon Sikorski, dyrektor generalny agencji Publicon, która wraz z Uniwersytetem Wrocławskim organizuje środowy Mashable Meetup.  Spotkanie, organizowane  dzięki platformie Meetup, rozpocznie się o w środę, 30 czerwca o godz, 18.00 w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Wrocławskiego.

Jego przebieg będzie relacjonowany dzięki Twitterowi,  YouTube i Flickrowi i użyciu  hashtagu #smday: w ten sposób wrocławscy uczestnicy Mashable Meetup będą w real time dzielić tym, co się dzieje na ich spotkaniu, ze wszystkimi, którzy będą uczestniczyć  w spotkaniach na całym świecie.

W programie: Panele dyskusyjne
– miasto i social media: lokalna społeczność, mobilny internet, promocja miasta – postawy obywatelskie dzięki społecznej sieci – wśród naszych gości m.in. Paweł Andrzejczuk, autor blogu „Wrocław z wyboru”.
– przyszłość serwisów: w którą stronę będą ewoluowały serwisy społecznościowe? Jakie użyteczności będą najbardziej i najszerzej promowane? Czy zmiana naszej-klasy na nk.pl to ustanowienie nowej jakości dla pozostałych polskich społeczności? Będą o tym mówić m.in. Dominik Kaznowski z nk.pl i Adam Zygadlewicz, twórca Flakera.

Po spotkaniu, zapraszamy na ogólnopolski panel online:
W trzech blokach tematycznych zaproszeni rozmówcy – specjaliści będą odpowiadać na pytania uczestników panelu dzięki kanałom na Facebooku (facebook.com/smdaypoland), Blipie (^smdaypoland) i Twitterze (@smdaypoland)
20.00 – 20.30 – Przyszłość marketingu i PR w Social Media
20.30 – 21.30 Polityka
21.30 – 22.30 What’s next ?

Swoje uczestnictwo w Mashable Meetup można potwierdzić :
http://www.meetup.com/Mashable/11104/?a=bn6_l1
O agendzie i prelegentach , a także innych szczegółach na :
http://socialmedia.publicon.pl/index.php/smday/

Polacy nie gęsi – swój język mają… i innych nie znają?

twitt-pl
Doczekaliśmy się polskiego twittera – uruchomiony właśnie serwis www.twitt.pl ułatwia korzystanie z największego na świecie serwisu do microbloggingu. To może być przełom w rozwoju tego kanału internetowej komunikacji w Polsce.

Tak rozpoczyna się informacja prasowa firmy Redefine, która stworzyła serwis. Że będzie to przełom, raczę powątpiewać. Twitt.pl to nic innego jak Twitter zawężony do listy polskich użytkowników serwisu. Osobiście kojarzy mi się to z tworzeniem narodowych enklaw na emigracji. Czy taka „polska dzielnica” na Twitterze jest nam naprawdę potrzebna? Mamy przecież całkowicie polskie mikroblogi, jak np. Blip.pl Osoby korzystające z Twittera robią to właśnie dlatego, że jest międzynarodowy. Przyciąga ich możliwość dyskusji z ludźmi z niemal całego świata. Twitt.pl te możliwości ogranicza i trudno jest mi dostrzec racjonalne powody takiego działania.

No cóż. Powiem szczerze – jestem przywiązany do Blipa i jakoś nie przekonuje mnie koncepcja polskiego Twittera. Wydaje mi się, że pomysł to raczej nietrafiony, ale kto wie…

Więcej o Twitt.pl tutaj i tutaj